dimanche
22.04.06, 03:36
ludziska, jest już po 3, a tu taka impra wirtualna odchodzi, Dimaszka się
wstawił, a Kapturek jeszcze trzyma fason - a jaka muza leci, głósniki aż
trzaskają...Sloggi nakazał pilnować nam salonu cała nockę, a myśmy urządziły
sobie balety. W salonie jest taki piękny parkiet, byle płytki nie
poodpadały...Jak to zobaczycie, to się przerazicie...ale demolka! Ide po
miotłę, bo kieliszki potłukłam - jako, że jak ide w tango, to tylko ze szkłem...