Dzień słodzenia

22.04.06, 04:43
Chwalmy się dzisiaj, moi drodzy nawzajem, bo i czemu nie? Prawmy sobie
komplementy, mówmy sobie miłe rzeczy. Zróbmy sobie po prostu przyjemność i to
nie tą, o której myślicie (mnie też to przyszło do głowy, oczywiście). Chcę
pochwalić C. Kapturka za wytrwałość na gg, Towitę za dobrą kawę, a FLy za
sympatyczną pogawędkę w realu...TOwito, nikt tak nie mieli kawy jak TY! A
siebie też można chwalić, więc ja siebie pochwalę, że całą noc pisałam posty.
I że nie czuję zmęczenia!
Ps. Niech ten wątek sie rozwija do północy, a wszelkie komplementy i pochwały
mają być szczere, a nie wyssane z palca.
    • skiela1 Re: Dzień słodzenia 22.04.06, 05:17
      Dopszsze...to ja w wazeline musze sie zaopatrzyctongue_out

      No nie umiem slodzic i juz....moze wazlina pomozewink
      • dimanche Re: Dzień słodzenia 22.04.06, 09:03
        skiela1 napisała:

        > Dopszsze...to ja w wazeline musze sie zaopatrzyctongue_out
        >
        > No nie umiem slodzic i juz....moze wazlina pomozewink

        Ależ, moja droga, od razu wazeliniarstwo, no to pochwal siebie samą jak innych
        nie umiesz...
        • dimanche Re: Dzień słodzenia 22.04.06, 09:16
          Osobno chciałam pochwalić Pianome za to, że mi przysyła sympatyczne emalie na
          dzień dobry i zawsze życzy mi miłego dnia...
          • dimanche Ale świnią to każdy chciał być 22.04.06, 09:31
            w tomkowym wątku, a przynajmniej większość, a jak do miłych rzeczy to nie ma
            nikogo, ot co...
          • towita Re: Dzień słodzenia 22.04.06, 09:31
            Ojejku, trudne zadanie, ale spróbuję:
            Dimka - za przyjemność, jaką sprawia rozmowa z nią nawet o najbardziej drobnych
            sprawach, za jej szczerośći i ... jeszcze jedną cechę (ale to już jej powiem
            prywatnie}
            Fly - za ciągłe zaskakiwanie mnie swoją doskonałością, pyszny likierek i za
            ciepło jakie wokół siebie roztacza
            Rene - za spontaniczność, a jej synka za gościnność, opiekuńczość i szczerość
            (napasł mojego Jaśka cuksami po samie uszy - obaj byli zachwyceni)
            Barwę - za elegancję, szyk i odwagę
            Sloggiego - za sposób bycia i pracę w ciężkich ale bardzo, bardzo
            interesujących warunkach (jego klientela jest rzeczywiście barwna i specyficzna)
            Mojego męża- za anielską cierpliwość i ogrmną pomoc w domu (o innych rzeczach
            powiem mu na ucho)
            • dimanche Re: Dzień słodzenia 22.04.06, 09:33
              chyba umarłam, nigdy nie usłyszałam tyle dobrego naraz i to od jednej osoby, i
              to od osoby, którą znam tak krótko.
              • dimanche Re: Dzień słodzenia 22.04.06, 18:32
                No i wychodzi na to, żę nie umiemy chwalić innych...zgacha...
          • pianome Re: Dzień słodzenia 22.04.06, 22:31
            Bóg zapłać duszyczko za dobre słowo smile

            Dimkę chwalę za mądrą spontaniczność.

            Mojego Andrzeja za czułość i dobrą wolę porozumienia.

            Tatianę za życzliwość,ktora mnie zadziwia i..zawstydza.
        • skiela1 Re: Dzień słodzenia 22.04.06, 22:05
          dimanche napisała:

          > Ależ, moja droga, od razu wazeliniarstwo, no to pochwal siebie samą jak innych
          > nie umiesz...

          Sama siebie mam chwalic??no nie...bez przesady...
          AAaaa wazelina potrzebna ,,,jak nictongue_out
          • dimanche Re: Dzień słodzenia 22.04.06, 22:06
            To ja Ciebie pochwalę: bardzo konkretna jesteś, do rzeczy kobitka, no...
            • skiela1 Re: Dzień słodzenia 22.04.06, 22:13
              dimanche napisała:

              > To ja Ciebie pochwalę: bardzo konkretna jesteś, do rzeczy kobitka, no...

              tak bez wazeliny..mowisz? wink
              • dimanche Re: Dzień słodzenia 22.04.06, 22:18
                skiela1 napisała:

                > dimanche napisała:
                >
                > > To ja Ciebie pochwalę: bardzo konkretna jesteś, do rzeczy kobitka, no...
                >
                > tak bez wazeliny..mowisz? wink

                Ha, a w jakim celu miałaby być ta wazelina? Wazelina byłaby, gdybym chciała
                zaproszenie do Kanady. No i szczerze mówię, gdybym była nieszczera to bym
                powiedziała:"droga Skielu, jkesteś łagodna jak baranek". Myslę, żę łagodna
                bywasz, ale potfafisz być i ostra, mam rację? Ale jesteś sobą...i taką Cię lubię...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja