skiela1
22.04.06, 05:39
Czym się powinna różnić policjantka od policjanta? Tylko służbową spódnicą. Za
podkreślanie kobiecości grozi ostra reprymenda
W stołecznej policji przybywa pań, ale surowy regulamin tępi kobiecość. Nad
morale i strojem czuwa szef MSWiA, a ściślej jego rozporządzenie w sprawie
umundurowania. Wynika z niego, że policjantka ma się jak najmniej różnić od
gliny płci męskiej. MSWiA bierze pod uwagę drugorzędne cechy płciowe. I tak
odznaki, które mężczyźni noszą na piersi, kobiety mogą sobie przyszyć "na
wysokości odpowiadającej położeniu kieszeni w kurtce policjanta". Każda
policjantka dostaje przydziałowe rajstopy w kolorze cielistym i służbową
spódnicę. "Dolna krawędź spódnicy powinna sięgać, w zależności od wzrostu,
między 5-7 cm powyżej kolan albo 5-7 cm poniżej kolan" - precyzuje paragraf
25. W praktyce znaczy to tyle, że funkcjonariuszka może wybrać wersję
odsłaniającą lub zakrywającą kolana. Wysokość cięcia zależy od wzrostu. Niskie
noszą spódnicę kończącą się pięć centymetrów przed kolanami, wysokie - siedem.
Dla tych średniego wzrostu, czyli większości funkcjonariuszek, wartość
krytyczna to sześć centymetrów.
A ja uwazam,ze policyjny stroj powinien byc jednakowy...czyli portki dla kobiet.
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3298907.html?nltxx=1077927&nltdt=2006-04-22-04-05