Same slawy w salonie...

22.04.06, 05:50
No wlasnie. Kilka ladnych lat temu, kiedy jeszcze jako dorastajaca panienka z
ekscytacja na policzkach siedzialam na czatach, poznalam mlodego muzyka
(kompozytora), ktory wspolpracowal przy jakims przedstawieniu teatru
Montownia i w zamian za pomoc w tlumaczeniu obiecal mnie zaprosic na to
przedstawienie, sam wyszedl z propozycje wprowadznia za kulisy i w ogole to
wielki podryw internetowy byl. Ksywe mial jakas taka na b...
Nie skorzystalam.
Raz z kolei przez mojego krewnego pewna gwiazda polskiej sceny muzycznej
robiaca comeback na scenach warszawskich dowiedziala sie o mnie (choc ja
nadal nie rozumiem dlaczego sie o mnie rozmawia za moimi plecami) i
zadzwonila. Nastepnym razem gwiazda zaprosila mnie na ow koncert, ale
skorzystac nie moglam, w stolicy mnie nie bylo, ech...
Dwa lata temu na imprezie podrywal mnie z kolei jeden z pierwszych kawalerow
gwiazda polskiego establishmentu i kolorowych magazynow, ja jednak nie
ogladajac telewizji od kilku lat i nie majac kontaktu z tego typu pismami
przedsiebiorczo dalam mu kosza sadzac, ze to przeciez jakis (sadzac po
stroju) dorastajacy dzieciak.

Nie mowiac juz o tym, ze kiedys widzialam Marka Kondrata jak wychodzil ze
sklepu i bije sie w piersi, ze jak bylam w teatrze, to Maciej Stuhr popatrzyl
sie tak jakos specjalnie na mnie ze sceny... wink

I pomyslec, ze moje zdjecia moglyby sie walac po Vivie...

Jesli wy macie jeszcze jakies glupie i pozbawione znaczenia historie
podobnego typu, to zapraszam wink
    • skiela1 Re: Same slawy w salonie... 22.04.06, 05:54
      Normalnie marnujesz szansesmile)))
      • konstatacja Re: Same slawy w salonie... 22.04.06, 09:07
        No jakby to powiedziec, marnuje czas na tym forum, ech...
        • wadera3 Re: Same slawy w salonie... 22.04.06, 09:13
          właśnie
    • frida2 Re: Same slawy w salonie... 22.04.06, 15:14
      Pasjonujące, doprawdy.
      • rene8 Re: Same slawy w salonie... 22.04.06, 15:28
        Ojej!

        Gdzie nam salonowym sprzataczkom do takiego blichtru?
        Ojej....
        • frida2 Re: Same slawy w salonie... 22.04.06, 15:53
          rene8 napisała:

          > Gdzie nam salonowym sprzataczkom do takiego blichtru?
          > Ojej....

          Ty to Kochana jeszcze z miasta Warszawy jesteś, a ja z prowincji,
          to już w ogóle.
          • rene8 Re: Same slawy w salonie... 22.04.06, 16:08
            frida2 napisała:
            > Ty to Kochana jeszcze z miasta Warszawy jesteś, a ja z prowincji,


            No tak.
            To już wogóle.
            Przechlapanewink
            • frida2 Re: Same slawy w salonie... 22.04.06, 16:11
              rene8 napisała:

              > No tak. To już wogóle. Przechlapanewink

              Klapa na całej linii, po prostu tongue_out
              • rene8 Re: Same slawy w salonie... 22.04.06, 16:16
                I weź się tu człowieku wybij?
                smile
                • frida2 Re: Same slawy w salonie... 22.04.06, 16:17
                  rene8 napisała:

                  > I weź się tu człowieku wybij?
                  > smile

                  No ja w tym moim Głogo to normalnie szans zero tongue_out
        • dimanche Re: Same slawy w salonie... 22.04.06, 16:59
          rene8 napisała:

          > Ojej!
          >
          > Gdzie nam salonowym sprzataczkom do takiego blichtru?
          > Ojej....

          Reńka, co ty kurde wygadujesz? My jestemy salonowe gwiazdy-rozgwiazdy, wątpisz?
    • tomek854 Re: Same slawy w salonie... 22.04.06, 15:43
      Hmm. Nie wiem, czy moge tutaj z czyms takim, ale napisze.

      Dawno, dawno temu, w studenckich czasach mojego ojca byla jakas bijatyka w knajpie i dostało się mojemu wujkowi. Więc obrońcy uciśnionych zebrali bandę poszli w tamto miejsce i przez pomyłkę spuscili manto późniejszemu basiście jednego z najsławniejszych zespołów rockowych w polsce smile

      Potem się sprawa wyjasniła, przeprosili, pogodzili, i przyjaźń ta z nasżą rodziną, choć nieco osłabnięta śmiercią wujka, trwa do dziś wink

      A ja kiedyś jak czekałem na koncert na festiwalu, to podszedł Lech Janerka, poplumkał na moim basie i powiedział że to fajna gitara jest !
      • kinia1987 Re: Same slawy w salonie... 22.04.06, 18:02
        i jak ja teraz zasne???????
        • antidotumm Re: Same slawy w salonie... 22.04.06, 18:07
          Kiedys moj dobry kolega pracowal w dyplomacji; dzwoni wieczorem "sluchaj,
          poznalem krolowa angielska!". A ja na to "pewnie Elzbieta wlasnie dzwoni do
          krola Hiszpanii i mowi "wiesz co, poznalam Mirka!"...
          • antidotumm Re: Same slawy w salonie... 22.04.06, 18:08
            Acha, i jeszcze poznalam faceta ktory robil szaszlyki dla samego Stalina...
            • dimanche a czymże jest ta sława? 22.04.06, 18:28
              ulotną chwila, mgnieniem, błyskawicą na niebie...
Pełna wersja