pianome
23.04.06, 19:44
Jadę ci ja sobie 159.Stoję nieopodal kierowcy. Słyszę,że kierowca mówi do
jakiejś osoby czekającej do wyjścia "Do widzenia" - i uśmiecha się. Osoba
odpowiada i wysiada.
Znajoma kierowcy -pomyślałam...
Ale przy następnym przystanku historia się powtarza ; kierowca żegna
wysiadających z uśmiechem. O ile w szoku dobrze dosłyszałam,to powiedzial
tez "dzień dobry" wsiadającym.
Przyszła pora na mój przystanek.
Pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się,by kierowca autobusu miejskiego żegnał
mnie wcale nie plastikowym,ale życzliwym uśmiechem.
Wstyd przyznać,ale w pierwszej chwili,kiedy obserwowałam to zjawisko
pomyślałam,że coś nie tak jest z tym kierowcą...
Na tyle jest to niecodzienne zjawisko...
A może byłam w ukrytej kamerze?...