sloggi
23.04.06, 22:46
Zegar bije już szósty raz
Słońce pada na stół
Zaraz wejdziesz zapadne w trans
Obudzi mnie ból
I sama nie wiem czy tego chce?
Czasem życia mego mi żal
Rysa na szkle
Schody w góre i schody w dół
Kto ma klucze do drzwi?
Kochaj mocno, kochaj mnie
Egoizm na pół
I sama nie wiem czy siebie znam?
Tyle mego to, co sie śni
Czego wciąż mi brak?
Przecież wszystko mam
Obcy ludzie mówią,
Że tak zazdroszczą mi
Czego wciąż mi brak?
Co tak cenne jest?
Że ta nienazwana myśl
Rysą jest na szkle
Beznamietnie podpalam świat
W końcu liczy sie gest
Obracam w palcach zagadke dnia
Fala bije o brzeg
I sama nie wiem czy szukać bram
Do ogrodu, gdzie mieszka nic
Czego wciąż mi brak?
Przecież wszystko mam
Obcy ludzie mówią,
że tak zazdroszczą mi
Czego wciąż mi brak?
Co tak cenne jest?
Że ta nienazwana myśl
Rysą jest na szkle
Czego wciąż mi brak?
Czego miewam mniej?
Na ulicy mówią mi
Wszystko jest O.K.
Czego wciąż mi brak?
Co tak cenne jest?
Że ta nienazwana myśl
Rysą jest na szkle
Czego wciąż mi brak?
Przecież wszystko mam
Nie zrozumie nigdy mnie
Ten, kto nie jest sam
Czego wciąż mi brak?
Czemu chce to mieć?
Jaka nienazwana myśł
Rysą jest na szkle?
Czego wciąż mi brak?
Czego miewam mniej?
Czego zawsze w życiu mi brak?