skiela1
24.04.06, 16:43
10-letnia dziewczynka z powiatu radomskiego, kierując volkswagenem polo
wjechała w grupę osób, raniąc w ten sposób sześciomiesięczne dziecko. Wiozła
ze sobą troje dzieci w wieku dwóch, czterech i trzynastu lat.
Poinformowała o tym Mazowiecka Komenda Wojewódzka Policji z siedzibą w
Radomiu. Do wypadku doszło w niedzielę wieczorem w Rzeczkowie w powiecie
radomskim. 10-latka jeździła samochodem po posesji znajdującej się z tyłu
sklepu, wokół którego stali ludzie.
"Dziewczynka zjechała z górki i wjechała w tłum. Jedna z kobiet miała na ręku
czyjeś dziecko. Wszyscy uciekali na boki, dziecko zostało i dostało się pod
samochód. Jest poturbowane. Prześwietlenie wykluczyło złamania, ale obrażenia
ciała są i musi ono zostać w szpitalu" - powiedział PAP rzecznik prasowy
mazowieckiej policji, nadkom. Tadeusz Kaczmarek. Volkswagen prowadzony przez
10-latkę zderzył się też z dwoma zaparkowanymi w pobliżu samochodami. Policja
ustala, kto jest właścicielem auta i dlaczego dziewczynka miała do niego
dostęp. Jej rodzice zostaną wkrótce przesłuchani.
Nooo rece opadaja.....