dimanche 24.04.06, 21:33 Lubię kaszkiety, kiedyś nosiłam kapelusze oraz beretki... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
f.l.y Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 24.04.06, 21:38 nie znalazłam czapki, w której czułabym się dobrze... za młodu nosiłam opaskę na uszy i czoło...potem szal zarzucony na włosy... a teraz nic... jak będę babcią będę nosić chustę Odpowiedz Link
antidotumm Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 24.04.06, 23:48 Nie nosze, mam plaszcz z kapturem, ktorego ew. uzywam... Odpowiedz Link
dimanche Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 24.04.06, 23:49 antidotumm napisała: > Nie nosze, mam plaszcz z kapturem, ktorego ew. uzywam... Zorro? Odpowiedz Link
frida2 Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 24.04.06, 23:50 A ja czapki z daszkiem, mam fioła. Odpowiedz Link
dimanche Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 24.04.06, 23:52 no to właśnie te kaszkiety to z daszkiem są... Odpowiedz Link
rene8 Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 24.04.06, 23:53 A ja właśnie dostałam śliczną "jebut twoju mać" czerwoną czapeczkę z daszkiem. I sobię w niej paraduję. Oczywiście jak mi pasuje do reszty. Odpowiedz Link
dimanche Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 24.04.06, 23:56 czemu jebut coś tam? to metafora jakaś? Odpowiedz Link
sloggi Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 00:02 Pod prysznic wchodzi naga, ale w tej czapeczce, z seksem chyba podobnie (a potem obtarte oczko pana jak w "Nic śmiesznego"PP) Odpowiedz Link
rene8 Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 00:13 hahahaha... zebyś się nie zdziwił Odpowiedz Link
dimanche Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 00:14 rene8 napisała: > hahahaha... > zebyś się nie zdziwił Opwiedz nam, jak Ty to robisz z tymi czapeczkami? Znaczy, jak je nosisz? Odpowiedz Link
sloggi Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 00:16 dimanche napisała: > rene8 napisała: > > > hahahaha... > > zebyś się nie zdziwił > > Opwiedz nam, jak Ty to robisz z tymi czapeczkami? Znaczy, jak je nosisz? A mi opowiedz jak Ty to robisz mając tylko czapeczkę Odpowiedz Link
dimanche Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 00:21 Rene, Ty to mnie intrygujesz...coraz bardziej - ależ Ty ludziom dajesz do myślenia... Odpowiedz Link
sloggi Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 00:25 dimanche napisała: > Rene, Ty to mnie intrygujesz...coraz bardziej - ależ Ty ludziom dajesz do > myślenia... Zjadłbym Apple Pie z Nekronalda, takie gorące. Odpowiedz Link
dimanche Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 00:26 Jakie apple pie? a co to ma do czapeczków Rene? Odpowiedz Link
sloggi Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 00:29 dimanche napisała: > Jakie apple pie? a co to ma do czapeczków Rene? A musi mieć coś wspólnego? Ja tu umieram w tych trupięgach, a Ty mnie pytasz o takie skomplikowane powiązania. Odpowiedz Link
dimanche Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 00:31 sloggi napisał: > dimanche napisała: > > > Jakie apple pie? a co to ma do czapeczków Rene? > > A musi mieć coś wspólnego? > Ja tu umieram w tych trupięgach, a Ty mnie pytasz o takie skomplikowane powiąza > nia. Trupięgi? A dlaczego trupięgi? Od trupa? Odpowiedz Link
sloggi Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 00:33 To było chyba Leśmiana? Odpowiedz Link
skiela1 Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 00:41 > Ja tu umieram w tych trupięgach, Dlaczego tak sie meczysz..oddaj te trupiegi.. Odpowiedz Link
rene8 Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 00:29 Znowu zaczynacie? I to na "otwartym"? PPP Dziś mi do czapeczki nie pasowały żółte żonkile. Lepsze by były tulipany... A co do gorących ciasteczek.... Jadłąm dziś ogórkaPPPP Odpowiedz Link
dimanche Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 00:30 Jaka gniewna, przecie my są dwie ekshibicjonistki... Odpowiedz Link
rene8 Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 00:42 dimanche napisała: > Jaka gniewna, przecie my są dwie ekshibicjonistki... Dimka. Ja się musze uspokoić. Przecież to ludzie czytająDDDDD A ekshibicjonizm to odkrywanie siebie... Dlatego dostałąm czapeczkę ,zeby nie chodzić z odkryta głową A czerona "jebut twoju mać" na pocieszenie Odpowiedz Link
dimanche Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 00:46 rene8 napisała: > dimanche napisała: > > > Jaka gniewna, przecie my są dwie ekshibicjonistki... > > > Dimka. Ja się musze uspokoić. > Przecież to ludzie czytająDDDDD > > A ekshibicjonizm to odkrywanie siebie... > Dlatego dostałąm czapeczkę ,zeby nie chodzić z odkryta głową > A czerona "jebut twoju mać" na pocieszenie A niech tam czytają, dla mnie i tak za późno... Odpowiedz Link
sloggi Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 00:34 Jak jadłaś? Podobno, żeby z kwaszonych sos nie leciał po rękach to trzeba nadgryźć końcówkę i mocno ssać. Odpowiedz Link
rene8 Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 00:39 sloggi napisał: > Jak jadłaś? > Podobno, żeby z kwaszonych sos nie leciał po rękach to trzeba nadgryźć końcówkę > i mocno ssać. I tak zrobiłamPPP Teraz za mną "chodzi" spaghetti Odpowiedz Link
sloggi Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 00:50 Musiałaś to babsztylu napisać? Musiałaś? Za mną od miesiąca chodzi takie spagetti jakie podają w Gadzie na ulicy Zgoda. Odpowiedz Link
dimanche Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 00:51 sloggi napisał: > Musiałaś to babsztylu napisać? Musiałaś? > Za mną od miesiąca chodzi takie spagetti jakie podają w Gadzie na ulicy Zgoda. Babsztylu? No wieszco? Jak TY się do Reni zwraczasz? To subtelna dziewczyna, a TY z jakimś babsztylem. Ech, te facety... Odpowiedz Link
rene8 Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 00:55 No właśnie! Jaki babsztylu? A moze skusisz się na moją carbonnarę z podpieczonym boczusiem...? Wiem,ze jeden łasuch już jest chetny Odpowiedz Link
dimanche Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 00:57 rene8 napisała: > No właśnie! Jaki babsztylu? > > A moze skusisz się na moją carbonnarę z podpieczonym boczusiem...? > Wiem,ze jeden łasuch już jest chetny My kobiety musimy być w takich chwilach soolidarne... Odpowiedz Link
sloggi Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 01:05 Wiesz, że nie mogę boczusia Odpowiedz Link
dimanche Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 01:05 sloggi napisał: > Wiesz, że nie mogę boczusia A możę zboczusia? Odpowiedz Link
rene8 Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 01:10 sloggi napisał: > Wiesz, że nie mogę boczusia Nie wiem.Pierwsze słysze. No ale jak kupisz szynke,to zrobię z szynką. Albo soute,zjesz długgie spaghetti z sosem? oj dobra. Daj znać,ze masz potrzebę i już!PP Odpowiedz Link
sloggi Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 01:12 No przecież nie mogę jeść wieprza. Wszystko tylko nie wieprzowe. Odpowiedz Link
dimanche Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 01:14 sloggi napisał: > No przecież nie mogę jeść wieprza. Wszystko tylko nie wieprzowe. a co tu się wyprawia? Miałó byc o nakryciach, ale nie do stołu! Odpowiedz Link
rene8 Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 01:18 Pierwsze słysze,ze jesteś związany z kulturą zydowską? A o Twoich wyznaniach już słyszałm. Dimka Ty nie panikuj! Sloggi ma na wizytówce jarmółke? Ma. Bo wciąż krązymy wokół nakryć głowy Odpowiedz Link
sloggi Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 01:21 Moja trustka nie wydziela jednego z enzymów. Gdy chcę jeść wieprza muszę brać enzym syntetycznie ekstrahowany. Odpowiedz Link
dimanche Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 01:22 sloggi napisał: > Moja trustka nie wydziela jednego z enzymów. Gdy chcę jeść wieprza muszę brać > enzym syntetycznie ekstrahowany. no to ją trza pobudzić! Odpowiedz Link
skiela1 Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 25.04.06, 00:36 sloggi napisał: >> Zjadłbym Apple Pie z Nekronalda, takie gorące. A cos takiego jeszcze sprzedaja?dawno nie bylam.. Odpowiedz Link
sloggi Re: Nie wiem, czy było już o okryciach głowy? 24.04.06, 23:56 Czy to w zimie, czy to w lecie ..... Odpowiedz Link
dimanche bo jak nie było, to otwieram wątek 25.04.06, 00:35 bez nakrycia głowy katarek gotowy kto ich nie nosi, ten sie o chore zatoki prosi.. Odpowiedz Link