Wieczorową porą...

25.04.06, 19:34
zachodzące słońce daje po oczach....
za chwilę wezmę się za robienie naleśników z serem i z jagodami...podobno
wcale nie są takie kaloryczne....

póżnym wieczorem obejrzę film w tv...drugi nagram....a w międzyczasie
przejrzę trochę czasopism....

zaległości w domowych papierkach zrobię w wolne dni...
no i może w końcu zagospodaruję swój balkon...

a Wy? co będziecie jeszcze dzisiaj wieczorem porabiać?
    • muraszka1 Re: Wieczorową porą... 25.04.06, 19:43
      przed sekunda pisalam o zachodzacym sloncu,juz prawie znika,jeszcze
      czerwien,czerwien... smile
    • mrouh Re: Wieczorową porą... 25.04.06, 20:20
      Wieczorowa pora zrobiłam pomidorówkę z przecieru włoskiego. Będzie dzis na
      kolacje i jutro na obiad. Udaję sie spozywaćsmile
      • iwo_1975 Re: Wieczorową porą... 25.04.06, 20:27
        Ide i ja cos spozyc.
    • pianome Re: Wieczorową porą... 25.04.06, 20:30
      Ja będę walczyć ze snem. Wiem,banalne,ale...
      Ostatnio nie mogę ani czytać,ani oglądać telewizji leżąc w łóżku czy siedząc w
      fotelu - zasypiam jak niemowlę.

      Naleśniki zjagodami,ach...
      Parędni temu robiłam z serem i wiśniami smile

      ------
      Nie zawsze robi się to,co jest słuszne. Nawet,kiedy się o tym wie. Na tym może
      czasem polegać urok zycia.

      -----gg 7440584
      • bigot8 Re: Wieczorową porą... 25.04.06, 21:49
        Zachód słońca przegapiłem.
        Za to właśnie wróciłem ze spaceru nocną porą.
        Teraz trochę poczytam forumi...a nie wiem jeszcze co.
        • dimanche Re: Wieczorową porą... 25.04.06, 21:53
          jakie klimaty, ja pier.
          • pianome Re: Wieczorową porą... 25.04.06, 23:35
            Ale o co chodzi? Dimka,o co chodzi?
            • dimanche Re: Wieczorową porą... 25.04.06, 23:37
              pianome napisała:

              > Ale o co chodzi? Dimka,o co chodzi?

              No, że takie klimaty są nastrojowe, to taka aprobata z mojej strony, wiesz...
    • iwo_1975 Re: Wieczorową porą... 26.04.06, 07:27
      Wczoraj po lekturze znamego filmidla na pocieszenia sluchalam sobie Billa Idola.
      Przynajmniej facet (20 lat temu) wykorzystal swoje IQ bawiac sie dzwiekami.
      Przynajmniej Wokal nie meczy, jak u wspolczesnych wyjcow. Mlo sie slucha,
      pomimo, ze i gitarka elektryczna i tempo (nogi skacza, dawno nie skakaly tak
      same z siebie), jakiego nie slyszalam od 10 lat (no nie liczac pogo i punka).

      Dzis wieczorowa pora zamierzam wsluchac sie w Ofre Haze. Klimaty tamtych lat i
      przemyslana muzyka podbudowuja mnie.
    • freezone Re: Wieczorową porą... 29.04.06, 21:02
      Trzeba bedzie isc na obchod po osiedlu i nazbierac powietrza. A przed snem
      wypedzic zle duchy z pokoju.
      • dimanche Re: Wieczorową porą... 29.04.06, 21:03
        czas wyprowadzić na spacer siebie oraz psa...
        • agnie_szka9 Re: Wieczorową porą... 29.04.06, 21:05
          wieczorową porą...tylko brunet... smile
          • freezone Re: Wieczorową porą... 29.04.06, 21:10
            agnie_szka9 napisała:

            > wieczorową porą...tylko brunet... smile

            puk.puk
            -kto tam
            -co, kto tam
            -a co puk, puk
Pełna wersja