[do herbaty] Czego pragną mężczyźni

26.04.06, 22:43
O jakiej kobiecie marzą mężczyźni? Czy kiedykolwiek dorośleją? Potrafią
dostrzec wewnętrzne piękno kobiety, czy zwracają uwagę tylko na wygląd zewnętrzny?

Co ich przyciąga do kobiet?

Dwudziestolatkowie: im więcej, tym szczęśliwsi

Dla dwudziestolatków nierzadko pierwszą myślą na widok spotykanej kobiety jest
to, czy można z nią się kochać. W tej szybkiej selekcji odpada około 70
procent przedstawicielek płci pięknej. Na tym etapie życia panowie, bądź
raczej chłopcy, nie szukają stabilnych trwałych związków, lecz przygody,
krótkotrwałej fascynacji. Może to dlatego, że oni tak naprawdę chcą zbudować
mocne podwaliny swojej kariery zawodowej i trudno im teraz rozdrabniać się na
myśli o zakładaniu rodziny.

A jeśli chodzi o kobiety, to im ich więcej, tym lepiej. I oczywiście im
bardziej atrakcyjne... Ale z czasem młodzieńcy zdobywają życiowe doświadczenie
i przekonują się po jednej czy drugiej porażce, że piękna twarz i jędrny biust
to nie wszystko.

Trzydziestolatkowie: stabilizacja i zdrowie psychiczne

To już poważny wiek i poważne oczekiwania wobec kobiet. Mężczyźni bardziej
słuchają swej szarej materii i kontaktów właśnie na niej opartych poszukują z
kobietami. Rozsmakowują się w tych, które mogą pełnić jasno określone role -
żony, matki.

W tym wieku panowie już nie tyle myślą o założeniu rodziny, ile ją już
zakładają. Nie chodzą na randki, lecz obrączkują się. I to nie z
anorektyczkami, lecz nieco słuszniej wyglądającymi paniami, które nie stronią
od ciasteczka czy bardziej kalorycznych potraw.

Czterdziestolatkowie: partnerstwo i towarzystwo

Panowie w tym wieku potrzebują stymulacji dla umysłu, ducha i ciała. Niektórzy
dorobili się wielkich fortun, spalili na ścieżce kariery i nie znaleźli
ukojenia. To, czego potrzebują to prawdziwa kobieta, która ich wysłucha,
zrozumie, wesprze i nada sens kolejnemu rozdziałowi życia. Poszukują
towarzysza, z którym mogliby się dzielić tym, co do tej pory zdobyli.

Cenią sobie czas spędzany z partnerką przy wspólnym hobby czy w podróży.
Afrodyzjakiem dla czterdziestolatka jest współodczuwanie i partnerstwo. Nie
liczy się już tak bardzo aparycja wybranki. Zyskuje natomiast poczucie humoru,
wspólne zainteresowania i zwyczajna ludzka dobroć. Bo tego najbardziej
potrzeba mężczyźnie przeżywającemu drugą młodość czy kryzys wieku średniego.

Całkiem odwrotnie niż u kobiet w tym wieku, które nierzadko znajdują rozkosz w
ramionach silnych i młodych dwudziestolatków. Są to bodaj najbardziej
zsynchronizowane seksualnie grupy ludzi.

(INTERIA.PL)
    • iwo_1975 Re: [do herbaty] Czego pragną mężczyźni 26.04.06, 23:04
      sloggi napisał:

      Trafne. I prawdziwe.


      Całkiem odwrotnie niż u kobiet w tym wieku, które nierzadko znajdują rozkosz w
      > ramionach silnych i młodych dwudziestolatków. Są to bodaj najbardziej
      > zsynchronizowane seksualnie grupy ludzi.
      >
      > (INTERIA.PL)


      Ale to mnie smuci. Zycie jest nieobliczalne, ale nie ma sie co bac. Magnesem
      trzymajacym nas przy sobie, jest to co opisuje czterdziestolatkow.
      • towita Re: [do herbaty] Czego pragną mężczyźni 27.04.06, 09:38
        No i bardzo dobrze. Ja jestem tak dobra kobieta i interesująca (rzecz jasna),
        że nie znudzę się małżonkowi po czterdziestce. Szkoda, że aparycja przestaje
        się liczyć, bo jeszcze niezwykle śliczna kobieta jestem smile
Pełna wersja