Zrywam z sentymentami...

27.04.06, 13:12
Nie wiem,czy nie będę żałowała,ale postanowiłam sprzedać większość,znakomitą
większość moich książek.
Zalegają półki,zbiera sie na nich kurz,do większości od dawna na nowo nie
zaglądałam,bo widocznie to "nie te" pozycje...
A tak- wpadnie mi trochę grosza i powiększy mi się przestrzeń życiowa wink

Sama nie wiem, może będę żałowała... Ale decyzję już podjęłam.

Zdarza sie Wam żegnać z czymś,co tak naprawdę już nie przyciąga wzroku,nie
jest szczególnym symbolem,ale kiedyś było ?
    • iwo_1975 Re: Zrywam z sentymentami... 27.04.06, 13:15
      Ostatnio nie, ale kiedys dosyc czesto. Szczegolnie jak sie wyprowadzalam z
      rodzinnego domu. Wszystkiego nie moglam ze soba zabrac.
    • rene8 Re: Zrywam z sentymentami... 27.04.06, 13:16
      Ja mam wielgachne pudło z kastami magnetofonowymi. Przeboje z lat 80 siątych,
      nagrywane z radia...
      Nie umiem wywalić tego pudła.
      Zaczynam remont i mimo awantur w domu "co wyrzucamy"?
      Kaset nie wywale.

      Ale ja jestem sentymentalna...zwłaszcza jeżeli chodzi o muzyke.
      • pianome Re: Zrywam z sentymentami... 27.04.06, 13:24
        rene,przypomniałaś mi o kasetach,o ja cię.....

        Jestem bardzo sentymentalna,prawdopodobnie momentami mogłabym sobie darować wink
        A takie gesty - pozbywanie się paru (no,powiedzmy paru...) rzeczy to tak,jakby
        zaczynać trochę od nowa,zrobić miejsce na nowe. W głowie też,a może przede
        wszystkim.
        WARTO?...
        • f.l.y Re: Zrywam z sentymentami... 27.04.06, 14:10
          och, nie...

          nie wyrzucajcie... smile nie pozbywajcie się....

          po paru latach zatęsknicie do tego...tak mi się wydaje....

          ja żałuję, że pozbyłam się wielu sentymentalnych rzeczy...a teraz ściągam do
          domu wszystko co mi jeszcze w ojcowskim domu zostało...
          stare książki, stare czarne płyty, adapter/gramofon...

          z książkami tymi 'ważniejszymi' dla mnie, nie rozstaję się, czytadełka puszczam
          w obieg....

          sentymenty to fajna sprawa......

          jeśli zdecydujesz się pozbyć książek....wrzuć ich tutyły na forum, czy do
          poczty - może tu znajdziesz książkomanów? smile
          ja chętnie zapoznam się z Twoją ofertą...

          niemniej jednak...każda książka, rzecz...mają swoje 'życia'...z drugiej strony
          można zarosnąć rzeczami....
          no cóż...zostaje rozsądek przepleciony sentymentami...czyli umiar we
          wszystkim...
          ale czy napewno?
          co jest dobre dla nas...?
          smile


          ps' tak sobie myślę...że ja chyba choduję te 'sentymenta' smile
          • rene8 Re: Zrywam z sentymentami... 27.04.06, 22:50
            Właśnie znalazłam "zeszyt wspomnień".
            Każdy się wpisywał, pisał też adres ...
            Wróciły wspomnienia z "młodziezowych" latsmile
            No i też nie wywale.

            Jest wpis mojej koleżanki z pieknym rysunkiem
            Teraz jest znanym architektem...
            I kolegi ,ktorego już nie ma...

            Ech..
            Remont...
      • iwo_1975 Re: Zrywam z sentymentami... 27.04.06, 14:05
        rene8 napisała:

        > Ja mam wielgachne pudło z kastami magnetofonowymi. Przeboje z lat 80 siątych,
        > nagrywane z radia...
        > Nie umiem wywalić tego pudła.
        > Zaczynam remont i mimo awantur w domu "co wyrzucamy"?
        > Kaset nie wywale.
        >
        > Ale ja jestem sentymentalna...zwłaszcza jeżeli chodzi o muzyke.

        Maz zgrywa to na komputer. Przynajmniej mam zajecie na caly dzien.
    • ona214 Re: Zrywam z sentymentami... 27.04.06, 13:18
      kiedyś robiąc porządki w szafie wyrzuciłam stary golf mojej mamy(jeszcze z jej
      lat młodości). Ona sie nie przejęła - bo i tak już by go nie założyła - ale ja
      później pożałowałam - moda powróciła i byłby w sam raz (taki z klimatem był ten
      golf smile)
    • maximilianna Re: Zrywam z sentymentami... 27.04.06, 23:27
      Hmmm, zastanów się z tymi ksiązkami, ale jak nie zmienisz zdania to ja jestem
      chętna na odkupienie. Przynajmniej mnie interesujących pozycji.
      • pianome Re: Zrywam z sentymentami... 28.04.06, 08:24
        Dobrze. Zastanowię się jeszcze,mam parę dni... Ale raczej będę chciała z częsci
        zrezygnować. Podrzucę Ci (oraz wszyskim ew. chętnym) tytuły na privę smile
    • maximilianna Sentymenty. 27.04.06, 23:28
      Czasami zrywam, ale bardziej chcę zapomnieć o tym co było.
      A rzeczy, książki, muzyka - nie.
      Bo znów będę żałowała, ze coś spaliłam, wyrzuciłam.
      • dimanche Re: Sentymenty. 28.04.06, 00:01
        ja też zrywam i to z wieloma...
    • sloggi Re: Zrywam z sentymentami... 28.04.06, 00:10
      Zerwałem z sentymentami i poszukałem innej pracy, a w sumie to mi ją podsunięto
      pod nos.
      • pianome Re: Zrywam z sentymentami... 28.04.06, 08:27
        Właśnie,czasem jednak warto,jak się okazuje...
        Ale myślę,że łatwiej nie mieć sentymentu do rzeczy,niż do ludzi. Tylko,że te
        sprawy zwykle chadzają parami...
        • rene8 Sentymentów ciąg dalszy... 28.04.06, 11:34
          Właśnie znalazłam:

          -welon ślubny (już dawno nieaktualne)
          -z 10 kg makulatury z okresu ciazy ("dziecko", "mama i ja" i wszystko co sie
          ukazywało 6 lat temu n/t temat-kupowane przez 1,5 roku!)
          -malowane butelki przez moja przyjaciółke
          -następne kasety video
          -baardzo orginalne ciuchy z młodości (o bosze!)
          -gaz pieprzowy
          -niewywołane klisze

          I co ja mam z tym robić?

          Ide dalej walczyć z "sentymentalnym remontem".

          Ratunku!
          • antidotumm Re: Sentymentów ciąg dalszy... 28.04.06, 11:43
            Ja chomikowalam dopoki mialam powierzchnie zyciowa. Potem :
            -wprowadzil sie maz. Oddalam mu 50% moich szaf,
            3 lata pozniej
            -urodzila sie coreczka. Oddalam jej 50% tych szaf co mi jeszcze zostaly.
            Wiec musialam powyrzucac szkolne zeszyty, oddac znajomemu plyty winylowe, etc,
            etc. Ksiazki w wiekszosci zachowalam. Nawet niemieckie encyklopedie gotykiem.
          • pianome Gaz pieprzowy? 28.04.06, 12:26
            - zdecydowanie zachować smile
            Klisze ?- wywołać,koniecznie...
            Z doświadczenia wiem,że takie stare,zapomniane zdjęcia genialnie potrafią
            rozbawić wink
Pełna wersja