Miłość. Co to jest. licze na WASZE DEFINICJE :XXX

27.04.06, 14:22


    • f.l.y Re: Miłość. Co to jest. licze na WASZE DEFINICJE 27.04.06, 14:31
      w definicjach jestem kiepska...

      ale dla mnie miłość to coś ciepłego...dobrego...pozytywnego....przynoszącego
      uśmiech...chęci do życia...radość....to odpowiedzialność i szalone pomysły w
      jednym...
      to czasem spokój...zaufanie...takie dobro dostawane i dawane smile
      • trollik2 Re: Miłość. Co to jest. licze na WASZE DEFINICJE 08.05.06, 14:29
        idealistka jakaś się znalazła? hehehehe
    • zo_h Re: Miłość. Co to jest. licze na WASZE DEFINICJE 27.04.06, 16:33
      Może najpierw Twoja?
    • kklamerka "Czy miłość jest emocją?" 28.04.06, 07:00
      Piszę taką pracę na "emocje, motywacje, poznanie" - taki przedmiot na psychologii


      Zo_hu, moja definicja...hmm... Miłość nie jest emocją, chociaż ma wiele cech emocji złożonej (jest zwrocona do obiektu, składa się z wielu emocji - ale nie tylko radości i zaufania jak chcą naukowcy) - czym jest???

      chęcią położenia się i obudzenia koło tego samego człowieka
      chęcią zjedzenia z nim kolacji i śniadania
      chęcią pójścia z nim na spacer i wyjechania w góry
      chęcią rozmawiania z nim o muzyce, filmach i obrazach
      chęcią marznięcia na deszczu i ogrzania się przy ognisku


      to nie tylko emocja, wchodzi w to motywacja - chcę coś robić myśląc o tej osobie i poznania - chcę poznawać świat z jego punktu widzenia i konfrontować ze swoim.


      nie ma Miłości na skalach emocji, moim zdaniem, to jest coś trudno mierzalnego (jak inteligencja i inne takie, których skalami psycholowie operują)
      • zo_h Re: "Czy miłość jest emocją?" 28.04.06, 14:20
        Hmm no cóż osobiście myślę, że miłość nie podlega definicji. Samo opisanie tego
        stanu wykracza poza możliwości forum. Wystarczającą złożonością cechuje się samo
        rozgraniczenie obszarów miłości różnego typu, bo chyba zgodzisz się ze mną że
        czymś innym jest miłość matczyna do dziecka a czymś zupełnie innym jest gorąca
        miłość zawiązana między para kochanków. Zresztą w tym drugim wypadku trzeba
        sobie również zadać trud, aby rozgraniczyć gdzie kończy się zwykłe pożądanie
        fizyczne a gdzie zaczyna się prawdziwe uczucie. Do pewnego stopnia problem ten
        rozwiązuje czas ... nie łatwo zauważyć pary (pewnie nawet masz wśród swoich
        znajomych taką parę) u których związki rozpadają się, gdy gaśnie żar pożądania.
        Czy można wtedy w takich wypadkach mówić o miłości?


        Tyle ilu jest ludzi ... tyle jest definicji miłości. Każdy ma swoją receptę na
        przedstawianie i wyrażanie tych uczuć.

        Pozdrawiam.
        • agnie_szka9 Re: "Czy miłość jest emocją?" 29.04.06, 19:15
          miłość potrafi wszystko wybaczyć...


          miłość...jest wtedy, gdy dla kochanej osoby jesteśmy w stanie zrobić wszystko,
          oddać wszystko co najcenniejsze...
      • robert.zimnicki Re: "Czy miłość jest emocją?" 07.05.06, 19:22
        kklamerka napisała:
        >
        > chęcią położenia się i obudzenia koło tego samego człowieka
        > chęcią zjedzenia z nim kolacji i śniadania
        > chęcią pójścia z nim na spacer i wyjechania w góry
        > chęcią rozmawiania z nim o muzyce, filmach i obrazach
        > chęcią marznięcia na deszczu i ogrzania się przy ognisku
        >
        >
        > to nie tylko emocja, wchodzi w to motywacja - chcę coś robić myśląc o tej
        osobie i poznania - chcę poznawać świat z jego punktu widzenia i konfrontować ze
        swoim.
        >

        podpisuje sie pod tym, ale czesto niestety to kojarzone jest z zabieraniem
        wolnosci drugiej osobie. rozwine to dalej:

        -checia wspolnego spedzania czasu
        -checia wspolnej zabawy
        -uwspolnieniem marzen, dazen, znajomych, wspolnym przezywaniem przygod
        -motywacja do dzialania
        -obustronna i konstruktywna dyskusja o odczuciach, przezyciach, bolaczkach
        -wspieraniem sie
        -dzieleniem sie wszelkimi sukcesami z druga osoba

        to wszystko wydaje sie proste, ale w przypadku dlugiej rozlaki niestety daje
        znac o sobie tesknota za wspolnymi chwilami, pojawia sie samotnosc, co powoduje
        u niektorych osob silna chec bycia z druga osoba, czasem tak silna, ze prowadzi
        do agresji lub dominancji.

        niestety w milosci trzeba nauczyc sie cierpliowosci, tolerancji, akceptacji,
        szczegolnie po okresie dlugiego kawalerstwa, ktore jak wiadomo prowadzi czesto
        do egoistycznej postawy do zycia.

        no i najwazniejsze. mezczyzna z reguly nie przyznaje sie do bledow, upiera sie
        przy swoim. po czesci dlatego, ze ma inne podejscie do zycia i inne metody
        dzialania. popre tu przedmowce, ktory staral sie bronic mezczyzn, co rzadko sie
        ostatnio spotyka:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11207&w=41310552&a=41325861
        malo jest dyskusji na temat: co kieruje mezczyzna, podejrzewam, ze zostane
        ukamieniowany za swoj punkt widzenia

        niestety tez mamy swoje kompleksy, wady, muchy w nosie, czesto jestesmy
        marudami, krzywdzimy Was, ale tak do konca to nikt nie wie dlaczego. dlaczego
        alkoholik pije? myslelem, ze chociaz we "wszyscy jestesmy chrystusami" bedzie
        wytlumaczenie, ale skumulowano tam tylko zewnetrzny obraz i nie wglebiano sie w
        dusze tegoz czlowieka. szkoda ze filmy Kieslowskiego nie sa przelozone na
        papier, film nie oddaje niestety tego co siedzi niektorym w duszy. latwo
        osadzamy, ale prawdziwa milosc, to nie tylko to co widac z wierzchu (czytaj
        nasze postepowanie), ale rowniez masa odczuc wewnetrznych. co dzieje sie w duszy
        mezczyzny, ktory zdradza? najlepiej powiedziec, ze jest kanalia, a tak naprawde
        kto z nas spytal sie jak sie czul i co go sklonilo do takiego kroku?

        przepraszam mialo byc krotko, ale zaswierzbiala mnie reka i powstal epos.
        • trollik2 Epos o zdradzie niekanalii wg Trollika;>) 08.05.06, 14:38
          ale rowniez masa odczuc wewnetrznych. co dzieje sie w dusz
          > y
          > mezczyzny, ktory zdradza? najlepiej powiedziec, ze jest kanalia, a tak
          naprawde


          A tak naprawdę to alibi trzeba wymyśleć, tyle nakłamać jednej i drugiej!
          Cała masa odczuć wewnętrznych!
          Ech, kto nie jest prawdziwym mężczyzną , nigdy tego nie pojmie!
    • kklamerka Bardzo Dziękuję Wszystkim :))) 01.05.06, 08:29


    • kklamerka Tu możecie przeczytać Pracę 07.05.06, 09:12
      wysokieobcasy.blox.pl/html
      • skiela1 Re: Tu możecie przeczytać Pracę 07.05.06, 16:50
        Ja bym chetnie poczytala ale.....

        ale co zrobic,zeby te cholerne kolory tak nie dawaly po oczach?
        probowalam u siebie ustawic ale jakos mi nie wychodzi...
        • wedrowiec2 Re: Tu możecie przeczytać Pracę 07.05.06, 17:05
          skiela1 napisała:

          > Ja bym chetnie poczytala ale.....
          >
          > ale co zrobic,zeby te cholerne kolory tak nie dawaly po oczach?
          > probowalam u siebie ustawic ale jakos mi nie wychodzi...


          Zaznacz wszystko tak, jak do kopiowania. Otrzymasz granatowe litery na białym
          tle.
    • drumla21 Re: Miłość. Co to jest. licze na WASZE DEFINICJE 07.05.06, 18:13
      Nie wiem, czy jest możliwe podanie definiicji.
      Mam wrażenie, że nie jest ona szczególnie potrzebna.
      Ale gdybym ja miała opisać jak rozumiem milość to
      napisałabym, że jest to coś, bez czego jeszcze trudniej
      znaleźć sens życia.
    • ernest-wampir Re: Miłość. Co to jest. licze na WASZE DEFINICJE 07.05.06, 18:37
      bezinteresowne (!!) dawanie z siebie (nie oczekując nic w zamian). Myślę, że
      jednak ludzie taką już mają egoistyczną naturę, że oczekują w zamian... miłości smile

      No i jest jeszcze przykazanie miłości - miłość jest wtedy, kiedy zależy nam na
      kimś tak jak na sobie (tylko nadal pozostaje problem intencji) smile
      • skiela1 Re: Miłość. Co to jest. licze na WASZE DEFINICJE 07.05.06, 18:55
        ernest-wampir napisał:
        > No i jest jeszcze przykazanie miłości - miłość jest wtedy, kiedy zależy nam na
        > kimś tak jak na sobie (tylko nadal pozostaje problem intencji) smile

        Tak.
        Miluj blizniego swego jak siebie samego.
        I czego tu jeszcze szukac...?
        Definicje sa zbyteczne......
        • trollik2 Re, re dla egocentryków;>) 08.05.06, 14:28
          Tiaaaaaaaa
          A co dzień rano przed lustrem powtarzaj "jestem piękny, jestem mądry, jestem
          najlepszy.Po jakie licho mam kogoś kochać, jak jestem taki naj, naj?!"
          • skiela1 Re: Re, re dla egocentryków;>) 08.05.06, 15:16
            Nieeeesmile
            przed lustrem to trzeba powtazac...I love myself I love myself I love...........
            smile))))))))))))))))
            • skiela1 Re: Re, re dla egocentryków;>) 08.05.06, 15:17
              uups...powtarzac <mialo byc>
Inne wątki na temat:
Pełna wersja