skiela1
28.04.06, 16:12
Glendell Smith jest w stanie słowo po słowie wyrecytować życzenia na kartce
urodzinowej, którą dostanie od swojego brata na przypadające w czwartek 63.
urodziny
W końcu czyta ją co roku od 42 lat
Mieszkający w El Paso brat Glendella, Everett wysłał kartkę po raz pierwszy w
1964 roku. Kupił ją za 15 centów i wysłał za 5
Glendell odesłał mu ją na urodziny, w lutym 1965 roku. Od tego czasu kartka
krąży między braćmi
- Glendell zawsze był dowcipnisiem - powiedział Everett w czwartkowym wydaniu
gazety "Abilene Reporter-News"
Bracia za każdym razem dopisywali na laminowanej obecnie kartce krótkie
wiadomości. Gdy zabrakło na niej miejsca, dołączali dodatkowe strony - jest
ich już sześć
W 1998 roku bracia wystraszyli się, że stracili pamiątkową kartkę. Glendell
wysyłając ją do El Paso nie napisał numeru mieszkania. Na szczęście kartka
wróciła do niego 10 dni później
Dał ją bratu osobiście. - Prawie się rozpłakałem ze szczęścia, gdy znów ją
dostałem. Bałem się, że na zawsze ją straciliśmy - wspomina Everett.
Mile.