Kulinaria w związku

29.04.06, 15:33
Czy jeśli jedna ze stron czegoś nie lubi, a druga wprost przeciwnie - to nie
przyrządza tego, albo przyrządza, ale uważa, że się "poświęca"?
    • tradycja1 Re: Kulinaria w związku 29.04.06, 15:44
      Jesli ja czegos nie lubie a ktos tak..to z checia zrobie ale nie jem i nie
      uwazam to za poswiecenia w zadnym wypadku.Najwyzej jemy co innego, nie widze
      problemu.
      No moze gdy sprawa dotyczy ogolnych zasad, diet jak kazda potrawe trzeba
      szczegolnie doprawiac albo i cos wykluczyc...ale z czasem wejdzie w nawyk.
    • thistle Re: Kulinaria w związku 29.04.06, 15:54
      Przyrządza bez poświęcania i powoli nawraca 2poł. na swoją kuchnię
      ( reedukacja czosnkowa, nauka zastosowania ziół i przypraw innych niż pieprz
      czarny mielony, warsztaty pod tytułem "warzywa nie gryzą"itp.....smile
      • mrouh Re: Kulinaria w związku 29.04.06, 16:24
        U mnie jest tak, że Połów wiecznie czegoś nei lubi, najczęśiej jednak na
        zasadzie trzylatka - nie bo nie. NAwet nie spróbuje. Jego strata. To, czego on
        nie tyka jadam wtedy kiedy dla niego zostaje coś z poprzedniego obiadu, który
        lubi, albo jak on wyjeżdża. Ja wtedy zajadam się brukselką i makaronem. Czasem
        nawet z kieliszkiem wina. CZasami nawet gotuję dla siebie osobno, jak zatęsknię
        za moimi ulubionymi zieleninkami typu brukselka czy zielony groszek. Niekiedy
        mnie to troszkę denerwuje, ale da się żyć. Ja nie lubie chałwy- nie jem, a on
        jest z tego powodu szczęsliwy.
    • pianome Re: Kulinaria w związku 29.04.06, 16:32
      U mnie jest tak,że ja nie jadam mięsa,a Mój Mężczyzna jak najbardziej. Gotuję
      ja (na ogół).
      Czy się poświęcam przygotowując mięso? - nie ,absolutnie.
      Jemy co najwyżej dwie różne potrawy.
      • dimanche Re: Kulinaria w związku 29.04.06, 16:34
        Kiedy mój mąż ma ochotę zjeść sobie coś, czego ja nie lubię, to je, np. bardzo
        nie cierpię flaczków...i nie zjem za nic...
    • serek_ostrovia Re: Kulinaria w związku 29.04.06, 16:45
      Moja Ex-zona nie cierpiała pierogów,kiedyś zadała pytanie co najchętniej
      zjadłbym.No to mówię,że pierogi.Ależ była awantura,że na piergi to mogę sobie do
      mamusi jeździć,bo ona ich w życiu w tym domu nie zrobi.Teraz w tym samym domu
      robię je sam i nabrałem takiej wprawy,że ho ho.
      • sloggi Re: Kulinaria w związku 29.04.06, 16:51
        Jak można nie lubić pierogów?
        • randia Re: Kulinaria w związku 29.04.06, 18:40
          sloggi napisał:

          > Jak można nie lubić pierogów?

          Nie wiem...Ja się nawet do ruskich przekonałam, choc było ciężko..wink)
    • rene8 Re: Kulinaria w związku 07.05.06, 22:21
      Ja na przykład nie przepadam za nalesnikami...
      Najlepsze pierogi moja mama i czujemy sie z siostra zwolnione z obowiazku.
      • sloggi Re: Kulinaria w związku 07.05.06, 22:22
        No a jak z tymi krokietami?
        • rene8 Re: Kulinaria w związku 07.05.06, 22:34
          sloggi napisał:

          > No a jak z tymi krokietami?

          A z krokietami? Jak to z krokietami..tongue_out

          Będą! (for you)
          • sloggi Re: Kulinaria w związku 07.05.06, 22:44
            Na koniec obtoczymy w jajeczku i bułeczce i obsmażymy smile
            • rene8 Re: Kulinaria w związku 07.05.06, 22:45
              Zrobimy barszczyk Knorra i bedziemy tyćsmile
              • sloggi Re: Kulinaria w związku 07.05.06, 22:51
                rene8 napisała:

                > Zrobimy barszczyk Knorra i bedziemy tyćsmile

                Ten w pudełku jest mry-mry.
                • rene8 Re: Kulinaria w związku 07.05.06, 22:54
                  I ten bedzie!
                  Ale ja schudne przy tych krokietach!
                  Wykończycie mnie!tongue_out
                  • sloggi Re: Kulinaria w związku 07.05.06, 22:57
                    Frida da Ci dobrzy przepis, taki tajny.
                    Masz dietę, jesz nadal, nie chudniesz, ale przecież ważne jest żeby samo
                    odchudzanie trwało smile
                    • frida2 Re: Kulinaria w związku 07.05.06, 22:59
                      sloggi napisał:

                      > Frida da Ci dobrzy przepis, taki tajny.
                      > Masz dietę, jesz nadal, nie chudniesz, ale przecież ważne jest żeby samo
                      > odchudzanie trwało smile

                      I tu jesteś mój drogi w powaznym błędzie.
                      Schudłam i chudnę nadal tongue_out
                    • rene8 Re: Kulinaria w związku 07.05.06, 23:00
                      No to ja mam dla niej lepszy!
                      Tylko niech zawita!
                      I zrobi ze mną te krokiety.
                      To razem schudniemy przy dwóch ".."smile))
Pełna wersja