podczytuję Was

29.04.06, 20:23
bo się strasznie nudzę. W okolicach Borów Tucholskich pogoda taka, że żal
przez okno wyjrzeć. Dziecię mnie dziś próbowało zmusić do spaceru, ale się
wybroniłam...

Idę oglądać Bruce'a bo nic bardziej sensownego nie mogę wymyślić na ten wieczórsad

A że wypłata nie wpłynęła jeszcze na konto, to nawet na Reddsa nie mamsad
Pozdrawiam deszczowo
    • pianome Re: podczytuję Was 29.04.06, 20:25
      Zostań smile))
      • agnie_szka9 Re: podczytuję Was 29.04.06, 20:26
        zrób sobie herbatki i posiedźsmile

        u mnie też deszczowo i paskudnie za oknem
    • sloggi Re: podczytuję Was 29.04.06, 20:26
      Po co Ci Bruce, lepiej zostań z nami. Razem raźniej.
      • dimanche Re: podczytuję Was 29.04.06, 20:27
        no to może chociaż wirtualne to piwko?
        • tooo-tiki bardzo chętnie:) 29.04.06, 20:29
          widzę, że nazwa Salonu się zmieniła hehe, w ogólniaku tak na mnie i na moją
          najbliższą psiapsiółę tak właśnie mówili "nadciąga loża szyderców"smile))
          • tooo-tiki ale jednak muszę zmykać 29.04.06, 20:47
            wyciągnąć siłą dziecię z kąpieli i przeczytać mu dwie wybrane przez nie
            samodzielnie pozycje pt. "Ciekawe dlaczego wielbłądy mają garby" oraz "Moja
            najlepsza książka o wilkach i dzikich psach",

            pa, na pewno wrócę

            ---
            lecz pamiętaj naprawdę nie dzieje się nic
            i nie zdarzy się nic aż do końca...
            • dimanche Re: ale jednak muszę zmykać 29.04.06, 20:48
              o tyvh wilkach i psach to możęsz na głos czytać na salonie...
              • sloggi Re: ale jednak muszę zmykać 29.04.06, 20:50
                dimanche napisała:

                > o tyvh wilkach i psach to możęsz na głos czytać na salonie...

                A Ty będziesz inscenizowała.
                • agnie_szka9 Re: ale jednak muszę zmykać 29.04.06, 20:51
                  to może być niezły horror...
                  • dimanche Re: ale jednak muszę zmykać 29.04.06, 20:51
                    agnie_szka9 napisała:

                    > to może być niezły horror...

                    mam wyć?
                    • agnie_szka9 Re: ale jednak muszę zmykać 29.04.06, 20:55
                      albo ujadaćsmile)

                      a dziś pełnia może...?
                      • dimanche Re: ale jednak muszę zmykać 29.04.06, 20:56
                        agnie_szka9 napisała:

                        > albo ujadaćsmile)
                        >
                        > a dziś pełnia może...?

                        taka piosenka była; Dziś jest pełnia, życzenie się spełnia...
                    • tooo-tiki Re: ale jednak muszę zmykać 29.04.06, 20:56
                      dziecię od pół godziny wyleźć nie chce, a ja się już dokształcam odnośnie
                      dzikich psów, na pożagnanie jeden z bohaterów książeczki:
                      www.zoo.poznan.pl/otocjon.htm
                      i reszta zgraji:
                      drapiezniki.republika.pl/psowate.htm

                      • sloggi Re: ale jednak muszę zmykać 29.04.06, 20:58
                        Jest gdzieś wątek Remberta o bajkach dla córy, kto poszuka?
                    • sloggi Re: ale jednak muszę zmykać 29.04.06, 20:57
                      dimanche napisała:

                      > agnie_szka9 napisała:
                      >
                      > > to może być niezły horror...
                      >
                      > mam wyć?
                      >
                      Juz na tym etapie ze śmiechu zgasiłem świeczkę na biurku.
                      • dimanche Re: ale jednak muszę zmykać 29.04.06, 20:59
                        sloggi napisał:

                        > dimanche napisała:
                        >
                        > > agnie_szka9 napisała:
                        > >
                        > > > to może być niezły horror...
                        > >
                        > > mam wyć?
                        > >
                        > Juz na tym etapie ze śmiechu zgasiłem świeczkę na biurku.
                        >
                        Aj, nie znasz się. to miał być horror nie komedia, trza było zapalić drugą
                        świeczkę, by się nie bać, a nie gasić jedną jedyną ze śmiechu...
Pełna wersja