nienawidzę sprzątać:(((

30.04.06, 11:52
Konieczność odkurzenia, wytarcia kurzów, zmycia naczyń budzi we mnie
niesamowitą wrogość, złość, antypatię do wszelakich ruszających się stworzeń.
Tłumaczę dziecięciu, że jeśli chce mieć miłą mamę, to ma zachować czystość. A
tu młoda wczoraj dwa piloty szafki z ubraniami przeprowadziła, nie licząć
trzech kompletów ubrań do prania, o prasowaniu tegoż później w ogóle nie
wspominając. Nic mnie tak nie jest w stanie ostatnio rozwścieczyć, jak
perspektywa sprzątania. A do tego dodać należy, że nie znoszę bałaganu, w
bałaganie nie wypocznę, nie zrelaksuję się, do stanu ciężkiego przygnębienia
doprowadza mnie wieczorny widok pokoju, w którym ciuchy wiszą na fotelu i
szafach, maskotki pod łóżkiem, klocki wymieszane z puzzlami na dywanie.

Dziwna jakaś jestem czy co?

    • tooo-tiki a do takich refleksji 30.04.06, 11:53
      w niedzielne przedpołudnie skłonił mnie wygląd piętra, które zamieszkuję z córą
      i bratrem, nieposprzątanego przepisowo w dniu wczorajszym

      więc zaganałam brata do odkurzaczatongue_outPP
    • cienmotyla a ja bardzo lubie:) 30.04.06, 11:54
      jak nie masz karaluchów w domu to moge posprzataćsmile Lubie jak sie robi czysto
      dzieki mniesmile i wszystko ładnie błyszczy, a jak sie rozpedze to sprzatam
      wszystko co tylko mi sie nawiniesmile
      • thistle Re: a ja bardzo lubie:) 30.04.06, 12:39
        Dziewczyno ze złota - u mnie nie ma karaluchów - przybywaj!!!

        Uczciwie muszę przyznać,że jakieś coś tarcznikowate na bluszczy chyba
        siada,ale to tyle, jeśli chodzi o faunęwink
        Jest kurz do pościerania z tygodnia,wieeeeelka kupa prasowania i sporo garów w
        zlewie (jak zawszesad
    • pianome Re: nienawidzę sprzątać:((( 30.04.06, 12:04
      Może to zabrzmi niewiarygodnie,ale CZASAMI sprzątanie sprawia mi autentyczną
      przyjemność smile To są chwile,kiedy trzeba rozładować emocje, a nie mogę np.pójść
      na spacer,na rower czy inne rzeczy.

      Gdybyś mieszkała bliżej, dzisiaj pomogłabym ,bo mnie coś nosi... wink
      • dimanche Re: nienawidzę sprzątać:((( 30.04.06, 12:08
        Czasem nawet lubię, a czasem wprost nie znoszę...Jak juz mam sprzątąć to
        wszystko od a do z, czyli co do joty. Najgorszy mam problem, żeby - jak to się
        mówi - z grubsza ogarnąć...albo wszystko, albo nic!
        • tooo-tiki ja też kiedyś miałam 30.04.06, 12:17
          takie okresy, że sprzątanie było mi miłe. I gotowanie nawet też. A od kiedy
          pracuję 40h/tyg. (od stycznia) każdy wysiłek ponad to, co muszę dać z siebie
          pracy, bardzo mnie wkurzasad ciekawe, kiedy mi minie. Może jak się przyzwyczaję
          do pracowaniatongue_out
          • pianome Re: ja też kiedyś miałam 30.04.06, 12:19
            Hi hi hi,to do pracy 40 godz/tygodniowo można się przyzwyczaić ?...
            Mam nadzieję,że NIE TRZEBA BĘDZIE wink
Pełna wersja