tooo-tiki
30.04.06, 16:14
brak kasy?
Nie narzekam na zarobki, ale w tym miesiącu "tak jakoś wyszło", że na końcówkę
miesiąca nie zostało mi nic. Liczyłam na wpływ wypłaty przed długaśnym
łikendem, ale pani księgowa nieugięta, będzie pewnie przelew dopiero po 4tym.
No i wyszło na to, że w portfelu nie mam nic. Dosłownie - mam 8 groszy.
Wczoraj w akcie desperacji - bo nie miałam na bilet - wydałam moją pamiątkową
złotą dwuzłotówkę (zbieram takowe) z Dożynkami

I jeszcze drugą też, taką z
województwem Warmińskim - na powrotny bilet.
Lodówka oczywiście jest odpowiednio zaopatrzona, więc powodów do paniki nie
ma, dziecię ma co jeść.
Jedyne, co mnie w tej sytuacji irytuje, to niemożność zakupu piwa marki
Redds... Bo żeby pożyczać na alkohol - to tak nisko jeszcze nie upadłam