jestem chora na samotnosc...

30.04.06, 16:32
Witajcie,
Zdaje sobie sprawe, iz temat ten nie jest nowym na forum. Hm...nie jestem
zbyt innowacyjna. Musze to jednak wyrzucic z siebie...
Jestem mloda, inteligentna, mam bardzo dobrą pracę, wartości. Wszystko wydaje
sie byc ok...Dlaczego wiec jestem samotna?
Wielu z Was powie...dziewczyno, ciesz sie zyciem, czerp radosc z kazdego
dnia.A ja nie potrafie... Kazdy dzien wydaje sie byc koszmarem...
Potrzebuje bliskosci drugiej osoby, uczucia, ktore moglabym odwzajemnic...
Dlaczego...

A.
    • tooo-tiki Re: jestem chora na samotnosc... 30.04.06, 16:37
      Hmm, dlaczego?
      To normalne, że człowiek potrzebuje drugiej osoby, nic w tym, co piszesz, nie ma
      nienormalnego.
      A próbowałaś kiedyś z kimś być?
      • agusek76 Re: jestem chora na samotnosc... 30.04.06, 16:52
        Jasne, i z tym mam najwiekszy problem...Nie moge zapomniec tej znajomosci...
        • tooo-tiki Re: jestem chora na samotnosc... 30.04.06, 16:56
          nie ma tego złego...

          obojętnie, czy nie możesz zapomnieć, bo tak źle czy tak dobrze było - pomyśl
          sobie, że się czegoś nauczyłaś i że będzie lepiejsmile każde doświadczenie pcha nas
          dalejsmile))

    • freezone Re: jestem chora na samotnosc... 30.04.06, 16:39
      Probowalas lapac kazda okazje, aby wyjsc z domu?

      Kazdy potrzebuje bliskosci, to jak najbardziej ludzki objaw.

      Tak na mirginesie: (Duzo adoratorow maja hostessy i ekspedientki. Cos o tym
      wiem. No i nie warto wstydzic sie przebywania w towarzystwie ludzi starszych lub
      mlodszych od siebie. Kazda sytuacje trzeba wykorzystac. - sorry za rady, ale...)
      • agusek76 Re: jestem chora na samotnosc... 30.04.06, 16:56
        freezone napisał:

        > Probowalas lapac kazda okazje, aby wyjsc z domu?
        > tak, ale nie naleze do smialych kobiet

        > Kazdy potrzebuje bliskosci, to jak najbardziej ludzki objaw.
        >
        > Tak na mirginesie: (Duzo adoratorow maja hostessy i ekspedientki. Cos o tym
        > wiem. No i nie warto wstydzic sie przebywania w towarzystwie ludzi starszych
        lub mlodszych od siebie. Kazda sytuacje trzeba wykorzystac. - sorry za rady, ale...

        Dzieki za wsparcie...nie stronie od mlodszych ani starszych mezczyzn...
        Mam jednak szczescie do facetow, ktorzy, odnoszę wrazenie, się mnie boją
        • tooo-tiki Re: jestem chora na samotnosc... 30.04.06, 17:03
          Nie martw się. Ja po ostatniej porażce miłosnej byłam w stanie zakochać się w
          ciągu ostatnich dwóch lat w trzech osobach: moim terapeucie, adwokacie i
          kliencie, dla którego tłumaczyłamtongue_outPPP zawsze "bezpieczne" zauroczenia, z
          których nic nie wyniknęłosmile)) Ja za to mam szczęście do psychopatówtongue_outPPP
          • agusek76 Re: jestem chora na samotnosc... 30.04.06, 17:13
            hm...ja mam szczescie do facetow, ktorzy:
            - maja problem, zeby rozstac sie ze swoja mama (wiek ok 30 lat!)
            - otwarcie mowia, ze boja sie trwalych zwiazkow i zaangazowania
            - szukaja kobiety, ktora utrzyma cala rodzine, jednoczesnie wzorowo poprowadzi dom
            Sorry, ale czy ja chyba zyje w innym swiecie...
            • freezone Re: jestem chora na samotnosc... 30.04.06, 17:17
              Jednym slowem obiboki i nieudaczniki spoleczne.
              probowalas przestac myslec, ze nie jestes gorsza, a leksza od nich?

              Wylacz magnes, albo zmien jego dzialanie.
              • agusek76 Re: jestem chora na samotnosc... 30.04.06, 17:22
                caly czas probuje...
                Nie wiem jednak jak dlugo wytrzymam w tym zakletym kregu...
        • freezone Re: jestem chora na samotnosc... 30.04.06, 17:11
          agusek76 napisała:

          > Dzieki za wsparcie...nie stronie od mlodszych ani starszych mezczyzn...
          > Mam jednak szczescie do facetow, ktorzy, odnoszę wrazenie, się mnie boją

          Spytaj czego sie boja, a bedziesz wiedziec, dlaczego na nich wpadasz i dlaczego
          cie unikaja. Moze tak masz zprogramowana droge przez zycie. Nie wszyscy maja
          wszystko od razu, niektorzy musza sie troche pomeczyc.
    • nelsonek Re: jestem chora na samotnosc... 30.04.06, 17:34
      AMysle, ze przebywajac na tym forum mozna wyleczyc sie z samotnosci.
      Glowa do gory! smile
      • freezone Re: jestem chora na samotnosc... 30.04.06, 17:37
        nelsonek napisał:

        > AMysle, ze przebywajac na tym forum mozna wyleczyc sie z samotnosci.
        > Glowa do gory! smile
        >

        Poczekaj na reszte forumowiczow.
        • nelsonek Re: jestem chora na samotnosc... 30.04.06, 17:40
          Jestem tutaj niecala dobe a czuje sie jakbym byl wsrod swoich smile
Pełna wersja