Chodziliście na pochody pierwszomajowe?

30.04.06, 21:51
Ja byłam raz jako dziecko. Bardzo chciałam iść, namówiłam swojego tatę aby
mnie tam zabrał. Po czym z nieokreslonych przyczyn w trakcie pochod
zwymiotowałam całe śniadanie. Tak oto okresliłam swój stosunek do pochodów i
komuny wink
    • nelsonek Re: Chodziliście na pochody pierwszomajowe? 30.04.06, 21:57
      Chodzilem. Co roku.
    • krzysiom1 Re: Chodziliście na pochody pierwszomajowe? 30.04.06, 22:00
      Za czasów mojej nauki w szkole średniej był obowiązek uczestniczenia w
      pochodach. Unikałem tego gdyż przez wiele kolejnych lat wyjeżdżałem w tym
      czasie na Pierwszomajowy Rajd Świętokrzyski organizowany zresztą przez
      Centralną Radę Zwiążków Zawodowych i PTTK. Pomimo tego była to impreza
      apolityczna przyciągająca różnych oryginałów. Gdyby teraz chcieć organizować
      podobną imprezę myślę że byłby problem ze znalezieniem odpowiedniej ilości
      stodół pełnych siana na noclegi.
    • freezone Re: Chodziliście na pochody pierwszomajowe? 30.04.06, 22:20
      Bylem raz z ojcem. Wtedy jedyne co mnie zafascynowalo, to choragiewki i
      emblemaciki, ktore dawali. Fakt, ze szybko sie tego pozbylem, ale po latach
      odezwala sie zylka kolekcjonerska.
      Potem bylo kino (chyba Zandarm z Saint Tropes) dla mnie, a dla ojca piwo.
      Raz jedyny bylem, ale pamietam. Te imprezy 1 maja organizowane w szkolach
      smakowaly mi jak przegnila kapusta z beczki. Dlatego unikalem.
    • mrouh Re: Chodziliście na pochody pierwszomajowe? 30.04.06, 22:23
      Załapałam się w podstawówce raz czy dwa na obowiązkowy pochód, na pewno pamiętam
      robienie czerwonych kwiatów z bibuły na okoliczność na plastyce i chorągiewki na
      patyczkach. Cóż, za mała byłam, dla mnie to było po prostu święto, wydarzenie,
      cos się działo i można było wyjść na balkon (pod naszym blokiem trasa przemarszu
      była) i pomachać znajomym i ojcu i bratu, co w harcerzach był i musowo
      odmundurzony musiał iść. Ot, taka atrakcja w małym mieście. Na pierwszego maja
      tez jeździłam czasem z ojcem do jego ówczesnej pracy na wieś, ja nie wiem, czy
      to nie była końcówka jakiegoś PGRu, nie pamiętam. Ojciec był tam jakimś
      kierownikiem technicznym, a ja jeździłam oglądać młode prosiaczki chlewikusmile Na
      dożynki były mniejsze i jeszcze ślicznijszesmile
    • cienmotyla Re: Chodziliście na pochody pierwszomajowe? 30.04.06, 23:05
      nii
    • tomek854 Ja zawsze marzyłem o pójściu na pochód 01.05.06, 04:12
      Ale nie mogłem z przyczyn systemowych. A że mamusia mi wytłumaczyła dlaczego, to w rezultacie rozwaliłem apel szkolny w podstawówce.

      A było to tak:
      Pani dyrektor zebrała wszystkie dzieci i pyta czy idziemy na pochód pierwszomajowy z rodzicami i czy jest może ktoś, kto nie idzie. Dzieci na tyle były mądre, że siedziały cicho, ale mały oryś z pierwszej klasy wyrwał się i już stoi na środku sali gimnastycznej z paluszkiem w górze. Pani sie pyta "a dlaczego ty nie idziesz, chłopczyku?" A ja jej na to "Bo mojego tatusia zawsze milicja zamyka na 48 do więzienia, żeby nie krzyczał 'solidarność'" Inne dzieci się zaraz chciały dowiedzieć wiecej, ale ku ich nizadowoleniu apel skończył sie w tempie ekspresowym wink

      Ale UBecję za to dobrze wspominam - jak byłem mały to wyjęli mi ucho od pieska, co mi wpadło za łóżko. A jak weszli do mnie do pokoju to wrzasnąlem "sio stąd, bo ja tu śpię" i uciekli - i w ten sposób uratowałem jakies tam papiery, co rodzice u mnie składowali. Może powinienem się zapisać do jakiegoś ZBOWiDu albo coś? wink
    • tooo-tiki nigdy nie byłam 01.05.06, 10:13
      mieszkałam jako dziecko na zapadłej wsi, gdzie i owszem, robilo się chorągiewki
      biało-czerwone, ale pochodów nikt nie organizował, chyba że prcesję kościelnąsmile

      Ale za to tatuś zabierał mnie na demonstracje Solidarnoścismile

      I nauczył, gdy byłam w wieku lat 4ech kilku ładnych wierszyków na te okazje:

      A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści

      Orła WRONa nie pokona, prędzej zginie pier...ona

      itd itp.
      No i sztandarowych 'Murów'smile
      • rene8 Re: nigdy nie byłam 01.05.06, 10:58
        Ja też nigdy nie byłam.
        Bardzo załuję.
        • muraszka1 czasem musialam :( 01.05.06, 11:13
          mieszkalam w powiatowym miescie,prawie tam,gdzie diabel mowil dobranoc i pewnie
          dlatego raczej spokojnie obok siebie egzystowali Akowcy i stalinowcy,tych
          drugich bylo raczej mniej,jedni i drudzy udawali,ze nic o sobie nie
          wiedza,chyba,ze byl nakaz z gory i dla poprawienia statystyki wzywano na
          przesluchanie do UB wdowe,bo maz byl w AK a ona na swoje nieszczescie byla
          niewlasciwego pochodzenia(ziemianka,arystokratka...),poniewaz wdowa miala na
          utrzymaniu male dzieci,sprawe ucinano,bo przeciez biedna wdowa nie moze nikomu
          zagrozic,
          a 1 maja czerwone sztandary(smiejac sie w kulak) musial niesc dziwny poczet
          sztandarowy,Akowiec i najpiekniejsze dziewczyny w miescie,corki zolnierzy AK
    • sezon.ogorkiewicz Re: Chodziliście na pochody pierwszomajowe? 15.06.06, 02:52
      Chodzilem z moimi ukochanymi zwierzakami. I z gorniaczką.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja