tomek854
02.05.06, 04:35
kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3305860.html
Dlaczego Gazeta, pisząc cały artykuł na ten temat i wieszając na pierwszej stronie portalu zmienia nazwę strony? Czy ma nas za idiotów, którzy nawet pomimo zmienionej nazwy nie znajdą jej? Jezeli tak, to się pomyliła: malyksiaze.b4.to/ (8 kliknięć, dwie poprawki w polu wyszukiwania, miejsce startu - google.pl).Dlaczego według gazety nie możemy sami sobie wejść na tą stronę i sami zobaczyć co na niej się mieści? Skoro nie ma tu nic nielegalnego...
Takie dzialanie powoduje myślenie "a może gazeta przedstawiła tą sprawę tendencyjnie? Podaje fragmenty wyrwane z kontekstu... ".
Moim zdaniem to ma odwrotne działanie. Zaraz wszyscy, tak jak ja, będą szukać tej strony tylko i wyłącznie po to, zeby sprawdzić, czy uda im się ją znaleźć...
To tak jak kiedyś na stronie Wolnej Grupy Bukowiny znalazłem zdanie brzmiące mniej więcej "nie napiszemy Wam na co zmarł Wojtek Bellon, i tak się nie dowiecie i niech tak zostanie". Oczywiście (choć ja akurat wiedziałem, na co zmarł Bellon) zaraz znalazłem inną stronę, gdzie napisane jest na co zmarł. A na tej stronie - księge gości, na której wpis po wpisie "znalazłem tą stronę zaintrygowany ostatnim zdaniem na stronie Bukowiny"...
Jezeli nie chcieli pisać, mogli by po prostu ująć to tak "Bellon zmarł w dniu ... w szpitalu w ... " A mówiąc "Zyg Zyg, marcheweczka,i tak sie nie dowiecie" prowokują tylko do tego, aby tą informację znaleźć. A nie każdy chce sobie psuć swój piękny wizerunek wolnego poety wiedząc, jak skończyło się jego życie...
A co wy myślicie? Powinno się podawać wszystkie informacje i linki (dopóki są legalne) czy nie?