Anty-autoreklama,czyli...

02.05.06, 16:53
Stwierdzam,że wyglądam dziś jak własna służąca.
Nie dość,że zwoje mózgowe dziś nie działają,to jeszcze jestem poszkodowana na
urodzie.
Ech...
    • f.l.y Re: Anty-autoreklama,czyli... 02.05.06, 20:33
      czasami dobrze jest sobie odpuścić....smile

      też czasami wyglądam jak sprzątaczka - wcale się nie przejmuję...

      czasem lubię przyjść do pracy ubrana tak, jakbym jechala na piknik...robię
      sobie żarty, że ja tu przyszłam posprzątać....smile

      kto mnie nie zna - ten wierzy.... hi..hi...
      • konstatacja Re: Anty-autoreklama,czyli... 02.05.06, 23:07
        A jak wyglada twoja sluzaca, Pianome?
        Bo to piekna kobieta moze byc, nigdy nic nie wiadomo...wink
        • dimanche Re: Anty-autoreklama,czyli... 02.05.06, 23:09
          no, a ja odkąd przesiaduję na salonach, to dbam bardzo o wizerunek...no i tak
          elegancko pociągam kawę z filiżanki, żadnego siorbania...
        • pianome Re: Anty-autoreklama,czyli... 03.05.06, 08:40
          Moja Marysia do pomocy domowych rzeczywiście ma cóś w sobie wink
          Trzeba tylko ją nieco uczesać i dać jej nowy kubraczek.
          No i jakiś pobyt u wód by się jej przydał,w ramach renowacji, i to na cito...
          Ale ogólnie- fajna z niej babka wink
          • dimanche Re: Anty-autoreklama,czyli... 03.05.06, 08:43
            Do sprzątania mam odpowiedni strój, tak samo do spacerów z psem. Ale na salony
            te wirtualne i realne to już nie mogę zrobić żadnego fo pa...
            • pianome Re: Anty-autoreklama,czyli... 03.05.06, 08:53
              Ja też się staram ; przed stukaniem w klawiaturę pomalowałam na nowo paznokcie.
Pełna wersja