Kobieta to mięcho?

03.05.06, 12:35
Sonda uliczna w TV, 3 facetów po kolei określa idealną kobietę. Argumenty
powalają, ma mieć tu i tu, no i gotować, koniecznie blondynka z dużym biustem.
Mix sex maszyny z kombajnem kuchenno-piorącym?
    • mrouh Re: Kobieta to mięcho? 03.05.06, 12:44
      Niestety... powszechne dość... ale juz się dorobili, bo i kobiety zaczynają miec
      wymagania jak wobec maszynki do robienia pieniędzy z dobrą aparycją.
    • pianome Re: Kobieta to mięcho? 03.05.06, 16:11
      Fakt,są tacy...echm... mężczyźni,dla których myśląca kobieta stanowi nie lada
      problem.

      Jeszcze parę lat rozpowszechniania w mediach papki pseudokobiecej,a feministki
      wezmą się za kałasznikowy...
      Nie popieram Wojowniczego Feminizmu i wojny płci,ale żenujące i uwłaczające
      jest traktowanie kobiety wyłacznie przez pryzmat jej koniecznie
      idealnego,młodego ciała.
      • tooo-tiki Re: Kobieta to mięcho? 03.05.06, 16:42
        no cóż, to jednak nie wyłączna li tylko wina mężczyzn. Bo to jednak kobiety chcą
        tak wyglądać, nie tylko faceci wyznaczają ten ideał kobiecości. KObieta z
        własnej woli farbuje włosy czy operacyjnie powiększa sobie biust.


        • pianome Re: Kobieta to mięcho? 03.05.06, 18:06
          Wiesz,niby z własnej woli,ale nie do końca...
          Bo czy przykładowe operacje plastyczne to wynik działania z naprawę ! wolnej
          woli,wolnej od oczekiwań,jakie nakłada na kobietę stereotyp z masmediów?
          Naturalną rzeczą jest to,ze kobieta chce się odobać mężczyźnie - tak działa
          biologia. Ale jak jest postrzegana kobiecość i co się powszechnie przez nią
          rozumie - to widać z każego bilbordu,pism,filmów,etc.
          Kobiety wpadły w pułapkę stereotypowego,współczesnego spojrzenia na własną
          płeć.To spojrzenie ogranicza się tylko do ciała ; często,przeważnie dotyczy to
          młodych dziewczyn i niedojrzałych kobiet.
          I w takim sensie- wypaczonym , nie z naprawdę wolne woli, kobiety skupiają się
          na własnej fizyczności.

          To co napisałam,to oczywiście spojrzenie socjologiczne,zaznaczam... Daleka
          jestem od uogólnień; są dojrzałe i nie dojrzałe kobiety,dokładnie tak samo jest
          z mężczyznami...
    • very_famous Re: Kobieta to mięcho? 03.05.06, 17:06
      Prymitywne ale prawdziwe. Jak zresztą są określane kobiety? Dupy? Suczki?
      Foczki? uncertain Faceci nie mają tak pejoratywnych określeń.
      • pianome Re: Kobieta to mięcho? 03.05.06, 17:52
        Ja na swojego mówię Ciacho smile Ale to nie ma zabarwienia seksistowskiego w takim
        znaczeniu,jak ,nie przymierzając,"dupa"...
      • sloggi Re: Kobieta to mięcho? 03.05.06, 19:49
        very_famous napisała:

        > Prymitywne ale prawdziwe. Jak zresztą są określane kobiety? Dupy? Suczki?
        > Foczki? uncertain Faceci nie mają tak pejoratywnych określeń.

        Znam kretynki, które lubią być określane jako suczki.
        • tooo-tiki no właśnie 03.05.06, 21:15
          skoro faceci tak mówią, to znaczy, że jest ktoś, kto lubi, żeby go tak nazywać...

          jeżeli faceci jako ideał podają cycatą blondynę, to znaczy, że takie panie
          istnieją, i co więcej, nie przeszkadza im, że ktoś dopatruje się ich najlepszych
          cech w tyłku i umiejętności gotowania.
        • c.kapturek Re: Kobieta to mięcho? 04.05.06, 14:28
          suczki hahahaha dobre

          zresztą kazdy ma swój ten no..fetysz;D
    • kklamerka Re: Kobieta to mięcho? 03.05.06, 21:28
      Sonda uliczna w TV, 3 facetów po kolei określa idealną kobietę. Argumenty
      powalają, ma mieć tu i tu, no i gotować, koniecznie blondynka z dużym biustem.
      Mix sex maszyny z kombajnem kuchenno-piorącym?




      Też takiej szukam. Jak znajdę taką, co "śpiewa, tańczy, podskakuje, buziak daje i gotuje..." - to się podzielę ;D
      • cienmotyla Re: Kobieta to mięcho? 03.05.06, 21:38
        Nikt nie jest idealny, nigdy sie takiej nie znajdzie,trzeba umiec chodzic na
        kompromisy i zaakceptowac wady a jesli sie ich nie zaakceptuje to jest to znak
        ze sie do siebie nie pasuje. Proste.
        • dimanche Re: Kobieta to mięcho? 04.05.06, 07:53
          Nie spełniam wymienionych przez Slogga argumentów...jestem jaka jestem...
    • c.kapturek Re: Kobieta to mięcho? 04.05.06, 14:27
      o w szoku jestem, myślałam że gosposia domowa w każdej chwili do seksu gotowa
      nie jest już trendy;D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja