cienmotyla
04.05.06, 07:06
Budzę się rano... Mam okna skierowane na wschód i jeszcze dziś tak ładnie
słońce świeci. Kręce się w łóżku i myślę... "A możeby tak dziś nie spać do
tej 12 i wstać teraz? Tylko co ja będę robić?" No i wstałam... Ubrałam się
szybko, załozyłam spodnie bojówki, bluzke na krótki rękaw i czapeczke z
daszkiem. Lęcę do parku, biegam wbrew zakazom. Jakie to cudowne uczucie
wolności ahh... Serce i dusza sie raduje...
Mało tego... wracam. Po drodze do domu zachodze do sklepu, kupuję świeze
bułki, chałkę i duży jogurt pitny(truskawkowy). W domu chałkę smaruję masłem,
młodego budze do szkoły i sama siadam przed otwartym oknem, popijając kawę z
mlekiem i z cukrem tez wbrew zakazom, do tego pijąc jogurt i jedząć tę
chałkę...
Już wiem co chciałam zmienić w swoim życiu...
Jak to sama powiedziałam "praca u podstaw" wiec zaczęłam od zmiany dnia już
od poranka

)
Ale uwierzcie... Jestem tak pozytywnie nastawiona że gotowa świat
uratować

zycze wam tego samego