Smutne wnioski po wczorajszej rozmowie

06.05.06, 18:59
Oglądaliśmy z przyjaciółmi Good Bye, Lenin wczoraj. Jest tam scena spacyfikowanej manifestacji. Padło pytanie "patrzcie, tam można dostać było, a tylu ludzi manifestowało, a u nas dzisiaj na świdnickiej nawet 10 osób nie było" - na Swidnickiej we Wrocławiu był jakiś happening - bramka graniczna i tabliczka "Andrzej żegna" - "Jak to jest, że wtedy ludzie byli gotowi się narażać a dzisiaj każdy wyjeżdża z tego kraju?

No i po dyskusji doszliśmy do takichy rezultatów

Za komuny to była walka z systemem: owszem, trudniej było wyjechać (ale jak ktoś chciał, to dawał przeważnie radę - choćby uciekając przez zielona granicę). i trudniej było protestować i walczyć z systemem. Ale komunizm i ówczesne władze to byl inteligentny wróg. Dlatego się z nim walczyło o lepszą Polskę i ludziom się chciało (choć akurat w moim towarzystwie - max ok 31, to mało kto pamięta prawdziwą komunę...)

A dziś? PiSiory i spółka to nie jest ani wróg (bo w końcu demokratycznie wybrany) ani inteligentny. Więc ciężko walczyć z kimś, kogo większość Polakow (bo liczę również tych olewających wybory) wybrała. A po drugie - głupiemu się ustępuje. I stąd ten exodus...

Smutne.
    • f.l.y Re: Smutne wnioski po wczorajszej rozmowie 06.05.06, 19:06
      no smutne....ale może ludzie są już zmęczeni tą polityką? tym pogrążaniem
      naszego kraju i niechlubnymi opiniami o nas, Polakach.....

      to tak jakby walka z donkichotowskimi wiatrakami może?

      ostatnio usłyszałam w 'polaków rozmowach' na jakims spotkaniu towarzyskim...że
      na Polaków najlepiej działa 'zamordyzm'....
      i wiecie co? ja bym sie ku temu skłaniała....też myślę podobnie.....

      nic, jak niewola, tak nie mobilizowało nas do walki....
      • wiedz-ma Re: Smutne wnioski po wczorajszej rozmowie 06.05.06, 21:51
        a bo wspolny wrog z reguly jednoczy, takze tych, ktorym poza tym ze soba w
        ogole nie jest po drodze - jak byla komuna, to system byl wrogiem niejako
        nadrzednym, reszta zchodzila na drugi plan, jak jej zabraklo, to ta reszta
        stala sie wazniejsza, a poza tym, to dla wiekszosc wazniejsze jednak jest to,
        co codzienne, a nie o co tam sie paru panow ze soba kloci...
    • tooo-tiki Re: Smutne wnioski po wczorajszej rozmowie 08.05.06, 00:30
      Myślę jednak, że nie można porównywać tych dwóch systemów i walki z nimi.

      Komunizm krzywdził ludzi bezpośrednio - niesprawiedliwością, stosowaniem
      przemocy, cenzurą. Krzywdził do tego stopnia, że przeciwko niemu wystąpili.

      Prawda jest taka, że każdy człowiek ma jakiś pułap potrzeb minimalnych, Nasz
      obecny system mimo wszystko zapewnia większości minimum niezbędne do życia.

      Poza tym sam napisałeś - żyjemy w demokracji i faktem jest, że sam naród tych
      właśnie polityków w wolnych i niefałszowanych wyborach wybrał, więc szanując
      wybór WIęKSZOśCI mogę co jedynie usunąć się w kraje o systemie bardziej dla mnie
      strawnym... Odbębniłam swoje, na wybory poszłam. Nie wyszło tak jak by mi się
      marzyło, ale na następne chodzić będę dalej, nie tracąc nadziei na opamiętanie
      współplemieńców.
      • tomek854 Re: Smutne wnioski po wczorajszej rozmowie 08.05.06, 01:38
        No, to tak jak ja. Tylko że ja będę na wybory chyba chodził do konsulatu sad
Pełna wersja