sloggi
07.05.06, 00:52
Znana feministka Kazimiera Szczuka żali się zachodnim mediom, że słuchacze
Radia Maryja atakują ją ze względu na jej... żydowskie pochodzenie.
„Zrobił się skandal, bo oni mnie nienawidzą” – skarży się dziennikarzowi „The
New York Times” Szczuka, odnosząc się do słuchaczy Radia Maryja, którzy mieli
jakoby domagać się podjęcia przez polskie władze akcji przeciwko niej.
„Nienawidzą mnie, ponieważ jestem feministką, jestem Żydówką – przede
wszystkim dlatego, że jestem feministką” – cytuje Szczukę gazeta.
Amerykański dziennik w obszernym artykule opisał kilka dni temu konflikt Radia
Maryja i jego słuchaczy ze znaną krytyk literacką i osobowością telewizyjną
Kazimierą Szczuką. Tekst został też dwa dni temu przedrukowany na drugiej
stronie równie wpływowego dziennika „International Herald Tribune”,
zajmującego się tematyką międzynarodową.
Parodia w telewizji
W artykule przedstawiono przebieg konfliktu. Chodziło o talk-show Kuby
Wojewódzkiego w telewizji Polsat. Szczuka parodiowała w nim Madzię Buczek,
niepełnosprawną założycielkę podwórkowych kółek różańcowych dzieci, często
występującą w Radiu Maryja i TV Trwam.
„The New York Times” przypomina, że choć Szczuka przeprosiła Buczek i
tłumaczyła się niewiedzą o jej fizycznej ułomności, Krajowa Rada Radiofonii i
Telewizji wymierzyła Polsatowi karę pół miliona złotych (najwyższą w
historii). Z drugiej strony, podkreśla redakcja amerykańskiego dziennika,
KRRiT nie podjęła działań wobec Radia Maryja za antysemicki felieton
Stanisława Michalkiewicza, w którym mówił o „przemyśle holokaust, próbującym
wymusić na Polsce zapłatę haraczu zwanego dla niepoznaki rewindykacjami”.
Pełne jadu listy
Zapytaliśmy Szczukę, na jakiej podstawie wysnuwa tezę o antysemityzmie jej
krytyków. – Zarówno na mój adres domowy, jak i do telewizji TVN przychodziły
listy od zwolenników ojca Rydzyka, słuchaczy Radia Maryja i osób deklarujących
się jako wierzące, w których kwestia mojego pochodzenia się przewijała.
Niektóre były bardzo agresywne. Chyba źle zrobiłam, że wszystkie je pewnego
dnia zebrałam i wyrzuciłam, bo teraz nie mogę ich pokazać. Ale mogą przyjść
kolejne – tłumaczy Szczuka.
Szukanie rozgłosu
– Ta skandalistka próbuje sobie widocznie w mediach zachodnich zrobić
autoreklamę. Chce teraz uchodzić za pokrzywdzoną przez radio, a jest
pokrzywdzona przez naturę, że za wszelką cenę chce rozgłosu. Próbuje przeciwko
Radiu Maryja wykorzystać fakt swojego starotestamentowego pochodzenia. A na
przykład ja się o tym pochodzeniu dopiero od pana dowiaduję – zapewnia Ryszard
Bender, profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i gwiazda rozgłośni.
– Jeden wiedział, a inny mógł nie wiedzieć. Nie mam pewności, czy informacje o
moim pochodzeniu pojawiały się oficjalnie na antenie Radia Maryja czy na
łamach „Naszego Dziennika”, ale krążą w internecie. Ci, którzy do mnie pisali,
najwyraźniej mieli o tym wiedzę – mówi nam Kazimiera Szczuka.
Zresztą nie kryje ona żydowskich korzeni. W wywiadzie dla „Wysokich Obcasów”
sprzed czterech lat Szczuka mówiła: „Ta sama dziwna i niepokorna część mojej
istoty, która każe mi mówić głośno, że jestem feministką, czasem zmusza mnie
do powiedzenia, że jestem Żydówką. A co to znaczy? Nie wiem. (...) Moja mama
jest Żydówką, mój ojciec nie”.
/Życie Warszawy/