sloggi
07.05.06, 12:10
Brytyjskie władze opłaciły powrót do domu ponad dwustu imigrantom z Europy
wschodniej, którzy nie mogli znaleźć pracy w Londynie. Jak pisze Sunday
Telegraph, większość z nich pochodzi z Polski. Wszyscy sami zgodzili się na
powrót.
Emigranci zostali wsadzeni na pokład autokarów na londyńskim dworcu Victoria,
bilet każdego z nich kosztował brytyjskiego podatnika 50 funtów. Pieniądze
pochodzą z funduszu MSW, który przekazał je władzom miejskim na program
nazwany "inwestycja w oszczędności".
Sunday Telegraph pisze, że kandydatów wybiera inspektor londyńskiej policji,
który wraz z tłumaczami chodzi po ulicach West Endu, zagadując osoby śpiące na
ulicy.
finanse.wp.pl/POD,2,wid,8299484,wiadomosc.html?rfbawp=1146995307.029&ticaid=118fb
Zaraz mnie ktoś zatakuje, ale odpowiedzcie mi na pytanie - jak można jechać w
ciemno do obcego kraju, często nie znając języka, tylko dlatego, ze rodzina
zrobiła zrzutę na bilet w jedną stronę?