Mowi sie, ze feministki to brzydkie kobiety..

07.05.06, 22:27
tymczasem jakby nie patrzec, na scenie publicznej jest dokladnie odwrotnie.
Ktokolwiek ma zarzuty do urody Kazimiery Szczuki, Agnieszki Graff czy Izabeli
Jarugi Nowackiej: czy widzial z bliska obronczynie rodziny Danute Hojarska,
Renate Beger czy ktorakolwkiek z poslanek PiSU?
    • tukee Re: Mowi sie, ze feministki to brzydkie kobiety.. 07.05.06, 22:33
      brzydkie kobiety to kobiety znudzone soba, mezem gburem i nuda ogolna. Jednakl
      moga sie otrzasnac i wypiekniec, jesli tylko zechca. Piekne kobiety to takie,
      ktore potrafia same stawic czola trudnosciom.
      • rene8 Re: Mowi sie, ze feministki to brzydkie kobiety.. 07.05.06, 22:42
        tukee napisała:
        > brzydkie kobiety to kobiety znudzone soba, mezem gburem i nuda ogolna. Jednakl
        > moga sie otrzasnac i wypiekniec, jesli tylko zechca. Piekne kobiety to takie,
        > ktore potrafia same stawic czola trudnosciom.

        Dokładnie.
        Czuję się brzydka,kiedy jestem niekochana i sobie nie radze.
        Kiedy jest na odwrót? Jestem pełna samoakceptacji!
        • tukee Re: Mowi sie, ze feministki to brzydkie kobiety.. 07.05.06, 23:01
          renia, ty nigdy nie jestes brzydka. masz taki akumulator, ze pozazdroscic. nawet
          jak padasz na pysk - o czym juz nie raz tu byla mowa to podniosisz sie w pieknym
          stylu o czym - juz nie raz byla tu mowa. Buziaki
          • rene8 Re: Mowi sie, ze feministki to brzydkie kobiety.. 07.05.06, 23:05
            Oj Tukee nie zawstydzaj mniesmile

            Ale fakt. Nauczyłam się podnosić.
            "Życie to nie je bajka, to je bitwa"

            Każda potwora znajdzie amatorasmile
            • tukee Re: Mowi sie, ze feministki to brzydkie kobiety.. 07.05.06, 23:07
              rene8 napisała:

              > Każda potwora znajdzie amatorasmile

              Raczej, nie kazdy chetny znajdzie swoje szczescie! Dobrze mówie?
              • rene8 Re: Mowi sie, ze feministki to brzydkie kobiety.. 07.05.06, 23:11
                Pewnie!
                Tego kwiatu to pół światu!

                Choć czasem ma sie kwiatki pod nosemwink
    • rene8 Re: Mowi sie, ze feministki to brzydkie kobiety.. 07.05.06, 22:40
      "Piękne kobiety zostawmy męzczyznom bez wyobraźni" (Gacek)

      p.s. lubiłam te moją sygnaturkesmile
    • tooo-tiki a ja jestem niebrzydka 07.05.06, 22:50
      i nie jestem feministką...

      Chętnie miałabym męża - oddanego, kochającego, wiernego, który by mnie
      utrzymywał, a ja w spokoju ducha mogłabym poświęcać się rodzinie, domowi i
      przydomowemu ogródkowitongue_out Nie jestem za tym, żeby było zupełne równouprawnienie,
      bo nie chciałabym pracować ani w kopalni ani jako hutnik i lubię, jak mi facet
      otworzy drzwi przed nosem albo jak mi wózek pomoże wyprowadzić z autobusu.

      Co gorsza - ba - uważam, że kobiety są gorszymi niż mężczyźni kierowcami.

      A tak muszę zapylać 40 godzin w tygodniu, żeby utrzymać dziecię, bo mi jakaś
      femme)nistka) kandydata na męża zapitoliła...
      • rene8 Re: a ja jestem niebrzydka 07.05.06, 22:56
        tooo-tiki napisała:

        > i nie jestem feministką...
        >
        > Chętnie miałabym męża - oddanego, kochającego, wiernego, który by mnie
        > utrzymywał, a ja w spokoju ducha mogłabym poświęcać się rodzinie, domowi i
        > przydomowemu ogródkowitongue_out Nie jestem za tym, żeby było zupełne
        równouprawnienie,
        > bo nie chciałabym pracować ani w kopalni ani jako hutnik i lubię, jak mi facet
        > otworzy drzwi przed nosem albo jak mi wózek pomoże wyprowadzić z autobusu.
        >
        > Co gorsza - ba - uważam, że kobiety są gorszymi niż mężczyźni kierowcami.
        >
        > A tak muszę zapylać 40 godzin w tygodniu, żeby utrzymać dziecię, bo mi jakaś
        > femme)nistka) kandydata na męża zapitoliła...


        Witaj w Klubie!smile
        • konstatacja Re: a ja jestem niebrzydka 07.05.06, 23:10
          Coz: gdyby Ci ow cudowny maz nie daj Boze nagle zmarl i nie zostawil Cie z gora
          zlotowek, musialabys, na nieszczescie, przez pozostalosc swojego zycia polegac
          na rodzinie/opiece spolecznej, jako, ze utrzymac sie sama nie mialabys szans.
          Po drugie nalezy sie moze odwolas nie do feministek, a do sufrazystek: jedyne,
          co one dla kobiet wywalczyly, to prawo do glosu, glosowac juz mozemy na kogo
          chcemy.
          PiS czeka, Liga Polskich Rodzin nie spi, kontrrewolucjonisci nieprzerwanie
          knuja, Polska choc brzydki, toc i wolny kraj, czemu sie nie dolaczyc...
          • tooo-tiki Re: a ja jestem niebrzydka 07.05.06, 23:22
            dopiero wtedy zaczęłabym robić to, co robię od dawna.

            Nie przekonuje mnie feminizm w wersji polskiej. Co z tego, że takie ładniusie,
            jak nie mają się do kogo przytulić... Polski feminizm jest zimny, antyrodzinny,
            w dodatku mało inteligentny (lekturę Dunin w WO odpuściłam sobie po pierwszym
            przeczytanym). Kojarzy mi się z grubymi ramkami okularów, bezdzietnymi 40tkami,
            wytworną samotnością, Najsłabszym ogniwem i próbą zagłuszania zarówno potrzeby
            bliskości, jak i popędu płciowego. I tyle.

            • jaworszczanka Re: a ja jestem niebrzydka 08.05.06, 10:52
              no to gratuluje, moze warto troche przewietrzyc poglady, a przede wszystkim
              poczytac to i owo, zanim sie podejmie ich formulowanie, miast ferowac
              kategoryczne sady "odpusciwszy sobie po pierwszym czytaniu".
            • sonrie Re: a ja jestem niebrzydka 08.05.06, 15:01
              Ojej! Ja jestem feministką (polską), niebrzydką, a do tego (uwaga, uwaga) mam fajnego męża-feministę. Uśmiałam się, dzięki smile
              • towita Re: a ja jestem niebrzydka 08.05.06, 15:05
                Noooo wiecie co? Przecież nie ma brzydkich kobiet. Powiem więcej - nie ma
                brzydkich ludzi!
    • umfana Re: Mowi sie, ze feministki to brzydkie kobiety.. 08.05.06, 15:31
      Feministki wyglądają Ok...
      • konstatacja Re: Mowi sie, ze feministki to brzydkie kobiety.. 09.05.06, 01:44
        Feministki to najczesciej kobiety wyksztalcone, wygadane, z duzych miast, stac
        je na ksiazki. Porownajcie to sobie ze statystyczna matrona z glebokiej
        prowincji odmawiajaca sobie wszystkiego, procz schabowego ze smazona kapusta na
        obiad.
        • towita Re: Mowi sie, ze feministki to brzydkie kobiety.. 09.05.06, 08:44
          Nie wiem czy jestem matroną (mamuśką na pewno), pochodzę z prowincji, kotlet
          schabowy z zasmażaną kapustą wpływa pozytywnie na moje samopoczucie. I uwierz
          Konstancjo, jestem szczęśliwsza od niejednej baaardzo wykształconej feministki
          narodzonej w dużym mieście, dla której schabowy z kapuchą to cymes i pełna
          egzotyka, bo albo nie potrafi go przyrządzić albo co gorsza nie może go zjeść
          bo straciłaby linięsmile
          • sonrie Re: Mowi sie, ze feministki to brzydkie kobiety.. 09.05.06, 08:57
            Jako feministka (niebrzydka) muszę zaprotestować: lubię kotlet z zasmażaną kapustą, a jeszcze bardziej same ziemniaki. Cóż, feministyczna wolność - jem, co chcę. Umiem przyrządzić wszystko - w kuchni nie mam kompleksów (raz mąż, raz ja - taka feministyczna rodzinka; mnie kotlety wychodzą lepiej). I... nigdy się nie odchudzałam! (rozmiar 34 na wieki wieków). A, i jeszcze przeprowadzam się na prowincję - bo chcę i mam ochotę. Nie jestem również specjalnie wygadana, wiedzy o poszanowaniu praw i godności drugiego człowieka (kobiety, mężczyzny, dziecka) nie wyciągnęłam z książek; cenię matrony na równi z biznesmenkami - każdy ma wolność wyboru. To jest feminizm.
            • towita Re: Mowi sie, ze feministki to brzydkie kobiety.. 09.05.06, 09:03
              No to jak tak, to ja się też zapisujęsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja