sloggi
08.05.06, 19:50
Mieszkanka Bemowa zauważyła dziecko samotnie spacerujące ul. Powstańców
Śląskich. Okazało się, że dziewczynka zgubiła opiekuna. Kobieta zajęła się
maluchem i wezwała policję. Okazało się, że dziewczynka była z dziadkiem na
zakupach. Gdy ten płacił za leki, dziecko samo wyszło z apteki. Mimo że
spacerowało środkiem ulicy około dwóch godzin, nie zareagował na to żaden z
kierowców i przechodniów.
/rzeczpospolita/