Sypiać z ex,bo jeszcze się nie sypia z nową/nowym?

08.05.06, 20:07
Oglądam Uwagę na TVN, jest program o śmierci Marty Bryły z Krakowa.
Zabił ją chłopak, który dowiedział się, że dziewczyna jest z nim w ciąży. Od
kilku miesięcy spotykał się z inną dziewczyną i "nie chciał mieć kłopotów".

Abstrahując od potwornego morderstwa.
Czy to jest powszechnie przyjęte, że sypia się z ex, bo jeszcze nie sypia się
z nową partnerką/partnerem?
    • pianome Re: Sypiać z ex,bo jeszcze się nie sypia z nową/n 08.05.06, 20:54
      Czy jest to powszechnie przyjęte?
      Nie. Albo ja obracam się w innych kręgach ludzi...
      • plec Re: Sypiać z ex,bo jeszcze się nie sypia z nową/n 08.05.06, 21:06
        obawiam się, że to jest dość powszechne. O ile nie rani to żadnej ze stron (choć
        zawsze w mniejszym bądź większym rani tą porzuconą stronę) chyba nie jest to
        takie złe...
        • pianome Re: Sypiać z ex,bo jeszcze się nie sypia z nową/n 08.05.06, 21:09
          Człowiek,oprócz libido posiada także rozum i system wartości.
          A powstrzymanie się od seksu na jakiś czas... Jeszcze nie słyszałam,żeby ktoś
          zmarł z tego powodu...
          • plec Re: Sypiać z ex,bo jeszcze się nie sypia z nową/n 08.05.06, 22:14
            owszem, masz rację, jescze nikt z tego powodu nie umarł, ale jeśli oboje tego
            chcą to dlaczego nie?
          • plec Re: Sypiać z ex,bo jeszcze się nie sypia z nową/n 08.05.06, 22:17
            no, ok ja mialam na mysli sytuację, gdy oboje jeszcze nikogo nie mają. Jeśli
            któreś z nich kogoś by juz miało - to absolutnie wykluczam spanie z ex.
            • pianome Re: Sypiać z ex,bo jeszcze się nie sypia z nową/n 08.05.06, 22:21
              jak kto chce... Ja inaczej to postrzegam.
              W końcu nie dla każego seks musi być tylko biologicznym rozładowaniem
              napięcia smile
              • plec Re: Sypiać z ex,bo jeszcze się nie sypia z nową/n 08.05.06, 22:25
                a czy ja powiedziałam ,ze miało by to być tylko "biologicznym rozładowaniem
                napięcia"? Nie, myśle tez o bliskości i czułości.
                • pianome Re: Sypiać z ex,bo jeszcze się nie sypia z nową/n 08.05.06, 22:37
                  powiedz mi,co to za rodzaj bliskości,kiedy idzie się z kimś do łóżka tylko
                  dlatego,ze akurat nie ma się stałego partnera ?
                  Ok,od biedy jest to JAKAŚ bliskość.
                  Za to się nie idzie do więzienia wink,więc...
                  Poza tym- nie czuję się zbulwersowana,po prostu nie dostrzegam w takiej
                  sytuacji niczego watrościowego dla siebie.
                  Tylko - ile jest warta taka bliskość ?
                  To bliskość na zasadzie:
                  "wieczorami się boimy samotności
                  z lęku przed nią przytulamy się do siebie "
                  • plec Re: Sypiać z ex,bo jeszcze się nie sypia z nową/n 08.05.06, 23:12
                    wiesz, ta "bliskość" jest warta "czegoś", ale dla każdego z osobna warta pewnie
                    w inny sposób. Na pewno inaczej odbiera to kobieta, a inaczej mężczyzna.
                    Niestety dla kobiety taka sytuacja może być stwarzaniem nadziei dlatego - jak
                    wczesniej napisałam, zawsze odbywa się to z większą lub mniejszą szkodą...
                    Ale wiem, że takie sytuacje bardzo czesto - ostatnio coraz częściej - się
                    zdarzają bo i o kogoś innego dzisiaj trudniej( a może mi się tylko tak wydaje)
                    więc "korzystamy" choć z tej odrobiny "bliskości".
                    • pep-per Re: Sypiać z ex,bo jeszcze się nie sypia z nową/n 08.05.06, 23:18
                      Jeśli ktoś rozstaje się ze mną, a poźniej chce ze mną iść do łóżka to niech
                      się... ugryzie. Nie zgodziłbym się na taki układ. Kiedy mówi się "koniec",
                      trzeba być konsekwentnym.
                      • plec Re: Sypiać z ex,bo jeszcze się nie sypia z nową/n 08.05.06, 23:32
                        łatwo powiedzieć gorzej zrobić.
                      • pianome Re: Sypiać z ex,bo jeszcze się nie sypia z nową/n 09.05.06, 08:32
                        Bingo smile
                        Nic więcej do dodania...
                        • pianome Re: Sypiać z ex,bo jeszcze się nie sypia z nową/n 09.05.06, 09:40
                          To było do Pep-pera smile
    • donat351 Re: Sypiać z ex,bo jeszcze się nie sypia z nową/n 09.05.06, 03:12
      dokladnie to samo... moj kolega z koledzu z gdanska, bartek h. - syn duplomaty.
      zabil dziewczyne w ciazy kamieniem. a taki byk mily i intelygientny
      • mrouh Re: Sypiać z ex,bo jeszcze się nie sypia z nową/n 09.05.06, 09:44
        Niestety, takich więcej było. W tym mój znajomy ze szkoły, ale to na pewno nie
        ten sam, co Twój.
        • sloggi Re: Sypiać z ex,bo jeszcze się nie sypia z nową/n 09.05.06, 11:29
          Ale jak słyszę później, że taki dupek "nie poradził sobie z sytuacją" to pytam -
          z jaką, z kupieniem kondoma w kiosku sobie nie poradził?
    • tooo-tiki możecie się śmiać 09.05.06, 20:09
      ale z następnym facetem prześpię się dopiero po ślubietongue_out
      a ślub będzie po minimum czterech latach znajomości, z czego dwa pod wspólnym
      dachem

      (a królewicz przyjedzie na białym rumaku hehe)
      • rene8 Re: możecie się śmiać 09.05.06, 21:46
        tooo-tiki napisała:

        > ale z następnym facetem prześpię się dopiero po ślubietongue_out
        > a ślub będzie po minimum czterech latach znajomości, z czego dwa pod wspólnym
        > dachem
        >
        > (a królewicz przyjedzie na białym rumaku hehe)

        Dzisas kobieto! Ocipiejesz!
        smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja