Kino seksualnego niewolnictwa

10.05.06, 21:00
W najbliższy piątek, 12 maja, do kin trafia "Masz na imię Justine"
wenezuelskiego absolwenta łódzkiej filmówki - Franco De Peny. Ten mroczny
dramat podejmujący drażliwy z okazji zbliżającego się piłkarskiego mundialu
temat handlu kobietami, to przede wszystkim świetny kinowy debiut krakowskiej
aktorki Anny Cieślak. Ale w filmie De Peny oglądać możemy także innych
znakomitych aktorów.

W "Masz na imię Justine" wystąpią także Dominique Pinon ("Amelia", "Bardzo
długie zaręczyny") i Arno Frisch ("Benny's video" Michaela Haneke). To oni
wciela się w postaci oprawców, którzy przejmują opiekę nad przyjeżdżająca do
Niemiec Mariolą (Cieślak).
film.interia.pl/news?inf=746410
Pełna wersja