Rodzinne tradycje...

11.05.06, 11:44
....czasamio sie taz zdarzy, że w rodzinie jest jakaś tradycja. np
przekazywany pierścionek zaręczynowy, czy medalik który dostaje sie od matki
w dniu ślubu...wiele takich rzeczy można wymienić.

I własnie tu moje pytanie, czy macie takie cos w rodzinie? Czy znacie kogoś
kto cos takiego ma?

U mnie jej nie było, ale sobie taką stworzyłam, oczywiście nei wiem czy sie
przyjmie, bo to dopiero czas pokaże, ale spróbowac musiałam.
Jedną taką już w rodzinie mam i jakoś działa...wink)))
    • skiela1 Re: Rodzinne tradycje... 11.05.06, 13:37


      Corka dostala medalik po Babci,lezy schowany ...
      ale to zadna tradycja...
      Jest jedyna wnuczka wiec.......
      • kicia_ninja Re: Rodzinne tradycje... 11.05.06, 13:43
        W mojej rodzinie niestety nie ma zadnej pamiatki przekazywanej z pokolenia na
        pokolenie. A szkoda, bo jak sadze z taki przedmiot po czasie staje sie
        jakby "magiczny". Moze warto by cos takiego zapoczatkowac...
    • towita Re: Rodzinne tradycje... 11.05.06, 14:01
      W rodzinie mojego byłego męża był pierścionek. No i tak wyszło, że trafił się
      on mnie. Uwierzcie nie wiem co teraz (po rozwodzie) z nim zrobić.
      Z tego co ustaliłam to za szczęśliwy on nie jest - my po rozwodzie, teściowa
      rozwiedziona, ojciec teściowej zastrzelony w domu przez okno, dalej pamięć nie
      sięga albo nie chcą mówić.
      • kicia_ninja Re: Rodzinne tradycje... 11.05.06, 14:19
        O qrcze! To chyba jeszcze sie zastanowie nad zapoczatkowaniem takiej tradycji w
        swojej rodzinie.
      • cienmotyla Re: Rodzinne tradycje... 11.05.06, 14:20
        A ja dostałam od mamy brioszkesmile
        z motylemsmile
        • randia Re: Rodzinne tradycje... 11.05.06, 16:04
          Skiela, ktos wreszcie musi zapoczątkowac tą tradycje...będziesz pierwszasmile)

          Towita, to może trzeba go komisyjnie zniszczyć? Jak we "Władcy Pierscieni"? wink

          A sam pomysł wydaje mi ciekawy i nie dotyczy tylko rzeczy przekazywanych z
          pokolenia na pokolenie. Znałam rodzinę, w której nadawano imiona rozpoczynające
          się tą samą literą i taką, gdzie imie było przekazywane dalej.
    • zenta1 Re: Rodzinne tradycje... 11.05.06, 16:47
      ...w mojej rodzinie było sporo zwyczajów, związanych zwłaszcza z świętami. Moj
      ojciec wspominał, jak to drzewiej bywało a bywało przedwojennie smile Jakies
      dworki, jakies patriarchalne zwyczaje, jakieś wory prezentów dla "klienteli";
      huczne wesela, rocznice... Po wojnie wszystko zniknęło, pozostała jedynie
      pamięć i coraz bledsze wspomnienia.
      Mój ojciec zawsze w drugi dzień wielkanocnych świąt organizował rodzinny wypad
      na tzw żelazny most, za laskiem miejskim. Przyrządzał pasztety z dziczyzny,
      piekł 11 czy 13 makowców itd
      Moje latorosle nie przywiązują wagi do tych spraw a i mnie z czasem przestało
      na zależeć na ich kultywowaniu sad
    • tomek854 Re: Rodzinne tradycje... 11.05.06, 19:51
      U mnie rodzina dostała troszkę w kość podczas wojny i potem, ale zawsze dbano o to, aby każde dziecko miało coś z domu rodzinnego...

      Jezeli chodzi o mnie, to ja mam obiecane pianino prababci smile
      • tomek854 Re: Rodzinne tradycje... 11.05.06, 20:40
        A. I jeszcze jedno. Zawsze na wszystkich swietych jedziemy na dawne włości na grób reodzinny (tylko tato i wujek jeszcze pamiętają kto tam leży) a przy okazji zagladamy w stare (dawniej "nasze") kąty a tato z wujkiem snują opowiesci jak to drzewiej bywało. Zawsze uwielbiałem te wyprawy - dzis juz kazdy ma swoich zmarłych w swoim mieście, więc nie jest to już takie liczne spotkanie rodzinne jak kiedys, ale moje dzieciaki tez bede chcial brac na takie swieto zmarłych...
        • f.l.y Re: Rodzinne tradycje... 11.05.06, 20:53
          w mojej rodzinie nadawano właśnie imiona na tę samą literę / jak w psich
          miotach smile/

          moje pokolenie przełamało niestety ten zwyczaj....

          w rodzinie mojego męża przekazuje się w spadku stare rzeczy po przodkach...
          zegarki, kufle, klasery ze znaczkami, ja mam przedwojenne krzesła....
          książki z 1812 roku i podobne....

          to dostanie mój syn....co on z tym zrobi, nie wiem, ale wierzę że jest tak
          wychowany, że przekaże je swoim dzieciom....
          no chyba, że je sprzeda jak nie będzie miał już na chleb....
    • c.kapturek Re: Rodzinne tradycje... 11.05.06, 22:02
      ja z chłopów pochodze, tam jeno ziemie się przekazuje, ale jednemu z reguły najmłodszemu;D

Inne wątki na temat:
Pełna wersja