Przejadły mi się...

11.05.06, 17:01
Polędwice, balerony, szynki kupowane w marketach.
Wyjątkową miłością pałam za to do domowego wyrobów: pieczonej
karkówki, pasztetu, boczku pieczonego...
Baaa... Zjadłbym nawet pasztetu dorobiowego z puszki -
ale do sklepu iść mi się nie chce.
    • rene8 Re: Przejadły mi się... 11.05.06, 17:06
      To tak jak mismile
      Ostatnio kupuje wedzoną szynke wiejską i pasztat Podlaski.
      Tak go lubie ,ze jak jest świeży to moj syn wyjada palcem z puszki.
      • rubeus Re: Przejadły mi się... 11.05.06, 17:11
        > Ostatnio kupuje wedzoną szynke wiejską i pasztat Podlaski.
        > Tak go lubie ,ze jak jest świeży to moj syn wyjada palcem z puszki.

        No ba, ja też tak robię... Kanapka grubo posmarowana pasztetem
        + dodatek [musztard, keczup, majonez - co akurat po ręką ], to jest to.
        Czasem zdarzało mi się smarować podlaskim z puszki naleśniki smile
        • cienmotyla Pasztet Chłopski <mniami> 11.05.06, 19:27
          • pep-per Re: Pasztet Chłopski <mniami> 11.05.06, 19:47
            Ostatnio kupiłem parówki. Chciałem przypomnieć sobie smak "serdelków" sprzed
            lat. Niestety, porażka. Z dawnymi serdelami, po które trzeba było odstać swoje
            w kilometrowej kolejce, nie ma to nic wspólnego. Tłuszcz, woda, jakaś papka
            imitująca mięso i masa przypraw...
            • f.l.y dobre wędliny... 11.05.06, 20:36
              dobrą szynkę domową /jak własnej roboty/ sprzedaje sklep ze zdrową żywnością w
              naszym targówkowym Carrefourze na przeciwko kas

              szynkę bez konserwntów /samk i wygląd taki, jak dobre 25 lat temu/ kupuję w
              małym sklepiku na Grochowie przy ul. Międzyborskiej - tam też kupuję
              pasztetową, kaszankę, wszelakie wędliny w zasadzie....

              dobrze, że są jeszcze takie miejsca w W-wie, bo te marketowe czy inno-sklepowe
              wędliny są po prostu niejadalne....!!!
              • rene8 Re: dobre wędliny... 11.05.06, 21:14
                Właśnie sie dowiedziałam,ze mama jutro robi pasztet.
                Nie moge sie doczekacsmile
    • c.kapturek Re: Przejadły mi się... 11.05.06, 21:58
      zdeycydowanie mieso w marketach koszmar...za komuchów co piatek w kolejce na
      kartki ale za to konserwantów tyle nie było.
      a własnej roboty na pewno pyszne, jak ktos potrafi porobić..ale w tv1 jeden
      gościu pokazuje niekiedy z dziczyzny potrawy, i pasztety tez były.
    • rubeus Re: Przejadły mi się... 12.05.06, 18:13
      Ale tu nie chodzi o to czy to marketowe, czy 'zdrowa żwyność'...
      Po prostu przejadły mi się pewne typy produktów mięsnych...
Pełna wersja