sloggi
16.05.06, 17:02
- Ja nie stawiałem żadnej tezy, nie wymieniałem żadnych nazwisk. Ja tylko
zadałem zapytanie poselskie czy jest zależność między homoseksualizmem a
pedofilią oraz jakie są źródła finansowania organizacji homoseksualnej - mówił
w rozmowie z dziennikarzem TVN 24 poseł LPR Wojciech Wierzejski.
Dzisiejsza "Gazeta Wyborcza" napisała o piśmie Wierzejskiego, w którym poseł
domaga się od ministrów sprawiedliwości i spraw wewnętrznych zbadania: "czy i
jak dalece sięgają powiązania owych organizacji ze środowiskami pedofilskimi i
zorganizowanym światem mafii narkotykowej; jakie są legalne i nielegalne
źródła finansowania owych organizacji; jak daleko sięga penetracja tych
organizacji w polskich szkołach".
W liście do ministrów Wierzejski pisze też: "Powszechnie wiadome jest, że
środowiska homoseksualne programowo zainteresowane są upowszechnianiem postaw
dewiacyjnych wśród młodzieży, oraz - co gorsza - powiązane są ze światem
quasi-przestępczym o charakterze m.in. pedofilskim".
- Każdy Polak powinien wiedzieć o powiązaniach organizacji homoseksualnych ze
światem przestępczym - mówił dziś Wierzejski w rozmowie z TVN 24. - Ja zadałem
tylko pytanie, a "Gazeta Wyborcza" nadała temu nieproporcjonalną rangę - mówił
poseł. - Jestem zażenowany sytuacją, że ciągle muszę o tym mówić, a nie mam
czasu mówić o ważniejszych rzeczach.
Poseł zapewnia też, że demonstracje młodzieży przeciw ministrowi edukacji
Romanowi Giertychowi nie są spontaniczne. - One są organizowane przez
organizacje homoseksualne i SLD - mówił.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3348871.html