skiela1
17.05.06, 01:30
Kruszące się drobnymi płatkami nad talerzykiem, złoto przyrumienione
croissanty? A jakże... Jak to miło zrobić niespodziankę swojej drugiej połowie
i przynieść do kawy takie cudo. Tylko jak to zrobić, żeby podczas drogi nie
straciły tego, co jest ich najmilszą cechą – owej kruchości delikatnej?
Hmm… Rzecz nieprosta, ponieważ w większości sklepów zapakują nam je do
woreczka foliowego. Co się stanie gdy rozpakujemy torebkę w domu? Każdy, kto
ma za sobą to przeżycie, doskonale wie. Ale dopowiem - wyjmiemy miękkiego,
nieapetycznego gluta, który kiedyś był rozkosznym rogalikiem.
kuchnia.o2.pl/felietony/obiekt.php?id_o=368
Zjadlabym....ale mi sie nie chce do sklepu ruszyc...
a te z torby foliowej to rzeczywiscie takie jakies gluty...