Problem młodych i dumnych

29.05.06, 00:40
Nie mają trzydziestki, skończyli studia i znaleźli dobrą pracę. Mają
pieniądze, żonę i dziecko. Najczęściej przyjechali do dużego miasta i w ten
sposób szybko stworzyli tu brakującą rodzinę. Do pracy chodzą w porządnych
garniturach z modnymi krawatami zawiązanymi pod szyją. Odnajdują się w pracy,
są błyskotliwi, często szybko awansują, w szklanych wieżowcach jest ich świat,
bo cały czas się coś dzieje. Wracają do domu i....po jakimś czasie wkrada się
nuda. Tu awansować można tylko na wielokrotnego ojca, kupować wciąż nowe
rzeczy, wymieniać auto, konkurować zeznajomymi w meblach, gadżetach, ale ile
można. Faceci w domach czesto czują się niezrealizowani i zwyczajnie się nudzą.
To taka obserwacyjka z mojego śmiesznego osiedla.
    • drzazga1 Re: Problem młodych i dumnych 29.05.06, 01:31
      Tacy co to jak im dobrze to szukaja dziury w calym i z dobrobytu w dupach im
      sie przewraca?
      • sloggi Re: Problem młodych i dumnych 03.09.06, 13:11
        drzazga1 napisała:

        > Tacy co to jak im dobrze to szukaja dziury w calym i z dobrobytu w dupach im
        > sie przewraca?

        Dokładnie tak.
        Drugi biegun to wieczne dzieci, wiek po trzydziestce i każdy sobotni wieczór to
        lans w dyskotece. Chcą zatrzymać czas?
        • skiela1 Re: Problem młodych i dumnych 03.09.06, 15:44
          sloggi napisał:

          > drzazga1 napisała:
          >
          > > Tacy co to jak im dobrze to szukaja dziury w calym i z dobrobytu w dupach
          > im
          > > sie przewraca?
          >
          > Dokładnie tak.
          > Drugi biegun to wieczne dzieci, wiek po trzydziestce i każdy sobotni wieczór to
          > lans w dyskotece. Chcą zatrzymać czas?


          Czasami chcialoby sie na taki temat porozmawiac...
          ale ..chyba wyszlabym na stara dewote....

          patrze na mojego syna...kiedys duzo czytal..
          teraz nadchodzi weekend ....fun fun fun to jest najwazniejsze..
          do 30-stki jeszcze mu daleko... no ale.........
          • sloggi Re: Problem młodych i dumnych 03.09.06, 17:39
            Po jakimś czasie lanser jest odpicowany jak choinka w wigilijny wieczór, ale w
            głowie zostaje tylko sieczka, bo dawnej wiedzy już nie pamięta, a nowej brak.
            • skiela1 Re: Problem młodych i dumnych 03.09.06, 18:18
              sloggi napisał:
              ale w
              > głowie zostaje tylko sieczka, bo dawnej wiedzy już nie pamięta, a nowej brak.

              Niestety.
              Na szczescie bardzo duzo pracuje...i czy tego chce czy nie musi mozgownice rozwijac.
              W innym przypadku by mnie to martwilo.
              • sloggi Re: Problem młodych i dumnych 16.09.06, 00:38
                Szkoda, że ogół tak nie ma.
    • fnoll Re: Problem młodych i dumnych 29.05.06, 01:42
      widać kariera nie wymaga od nich szczególnej pomysłowości i jak im żona zajęcia
      nie wymyśli to nie wiedzą, co ze sobą zrobić wink

      a jesli żona też niepomysłowa, no to klops
    • projek Re: Problem młodych i dumnych 29.05.06, 02:53
      Widać konsumpcyjny styl życia ma spore grono wielbicieli. Najważniejsze to mieć
      (również w czym się pokazać). Czasami zastanawiam się patrząc na niektóre osoby
      - czy to rówieśników czy starszych - o czym z nimi mógłbym porozmawiać. O nowej
      linii Ipodów? Nowej kolekcji Vistuli? Jakie to cięzkie być menagerem?

      Wolę jednak mieć wiele tematów do rozmów, niż panicznie szukać ich w witrynach
      sklepów i wielkich biurowcach.
    • skiela1 Re: Problem młodych i dumnych 29.05.06, 04:46
      To sa karierowicze,ktorzy zyja na bardzo szybkich obrotach.
      W domu takie tempo nie jest potrzebne ale im trudno zwolnic wiec kupuja....to
      ich cieszy ale tylko pozornie.
      Zauwaz,ze wielu z nich kupuje rzeczy,ktore tak naprawde nie sa im
      potrzebne...jak wymiana samochodu na nowe,wymiana mebli,nowsza komorka czy
      lepszy aparat fotograficzny.Oni musza w ten sposob sie nakrecac...ciesza sie do
      momentu......i znow im sie nudzi..
      Tu nie chodzi o nierealizowanie sie w domu.
      Ci ludzie nie potrafia sie zatrzymac,konkuruja w pracy i to tez przenosza do
      swojego zycia prywatnego.
      Mania posiadania i konkurowania jest jak zarazliwa choroba.
      Unikac.













      • login_niedostepny Re: Problem młodych i dumnych 29.05.06, 09:43
        nie do konca sie zgadzam z ta mania posiadania i konkurowania. Nie jestem bron
        boze zadna karierowiczka, ani tym bardziej sfrustrowanym facetem:pp ale cos
        podobnego obserwuje u siebie. Wracam z pracy i nie wiem za co sie wziac - nie
        warto tak naprawde brac sie za nic, bo zaraz jest noc, trzeba odpoczac a rano
        znowu do pracy. I tak w kolko. Czym zapelnic pustke? Po najmniejszej linii
        oporu - kupic cos nowego, cos co przez jakis czas mnie zajmie i przestane
        myslec, ze na wazniejsze sprawy nie mam czasu....
        • towita Re: Problem młodych i dumnych 29.05.06, 10:13
          Smutno mi się zrobiło, że ten problem mnie już nie dotyczy. No cóż dumna nie
          jestem a młoda już nie jestemsad
          • rene8 Re: Problem młodych i dumnych 29.05.06, 10:24
            towita napisała:

            > Smutno mi się zrobiło, że ten problem mnie już nie dotyczy. No cóż dumna nie
            > jestem a młoda już nie jestemsad



            Mi tezsad
            Mimo,ze czuje sie młodą i dumnątongue_out

            Smutno mi bo nie mam takich problemów.
            • dimanche Re: Problem młodych i dumnych 29.05.06, 16:08
              Nie ma jak praca, w której się coś dzieje, nie cierpię przestoju, no i lubię
              takie tempo...kawa za kawą...
Pełna wersja