Pamietamy dobre rzeczy...

31.05.06, 06:06

Wspominając negatywne czy pozytywne wydarzenia mające wpływ na nasze życie,
jak np. rozstanie czy małżeństwo, mamy tendencje do zmniejszania wagi
odczuwanych wówczas obaw, złości czy innych negatywnych emocji, a akcentujemy
silniej emocje pozytywne - wynika z najnowszych badań.

Cytowani przez Reutersa dr Michael Conway i dr Wendy-Jo Wood z Concordia
University w Montreal podkreślają, że zdrowi ludzie pracują nad stworzeniem
pozytywnej własnej identyfikacji nadając ogólnie optymistyczny ton wydarzeniom
z własnego życia.

Badacze zaznaczają, że zdrowie psychiczne można utrzymywać lub nawet polepszać
próbując wyciągać sens z własnych przeżyć. Ludzie starają się więc wyciągać
pozytywy nawet z trudnych życiowych doświadczeń.

Conway i Wood stwierdzili m.in., że gdy uczestnicy prowadzonego przez nich
badania odnoszą się do negatywnych wydarzeń, jak konflikt z szefem,
nauczycielem, śmierć czy fizyczna lub seksualna napaść, podają, iż obecnie w
porównaniu z czasem wydarzenia odczuwają mniej negatywnych emocji, a więcej
pozytywnych.


Ojjj to prawda.
Tak mam.
    • rene8 Re: Pamietamy dobre rzeczy... 31.05.06, 09:01
      Ja tak mam.
      Ale to zalezy również od danej sytuacji emocjonalnej człowieka.
      • dimanche Re: Pamietamy dobre rzeczy... 23.10.06, 15:35
        Tak, staram sie pamiętać o tym, co było dobre, ale nigdy nie zapominam o
        negatywach..
        • redtower Re: Pamietamy dobre rzeczy... 23.10.06, 18:35
          smile To dawno stwierdzony fakt... ludzie mają taką tendencję bo łatwiej jest żyć
          kiedy pamięta się dobre rzeczy, a nie złe...smile I nie mamy na to bezpośredniego
          wpływu... tak to po prostu działa smile
          • karen_walker Re: Pamietamy dobre rzeczy... 23.10.06, 20:09
            To ty nie znasz mojej mamy. Pamieta najdrobniejsze przykrosci sprzed 50 lat.
            Nawet jak sie jej przypomni cos dobrego, to i tak potem nastepuje komentarz "No
            tak, ale on/ona..." i tu nastepuje wyliczenie czyichs grzechow. A nawet jesli
            nic zlego sie nie wydarzylo, to moja mama i tak znajdzie sposob na to, zeby
            znalezc sobie cos negatywnego. "Piekna pogoda. Ale czy ona dlugo pobedzie?
            Jutro pewnei bedzie lalo." (To mimo zapowiedzi kolejnych pieknych i slonecznych
            dni) Itp. Moja mama po prostu nie moze zyc, jesli nie ma jakiegos zmartwienia
            lub jakiegos zlego wydarzenia do powspominania.
Pełna wersja