skiela1
31.05.06, 06:06
Wspominając negatywne czy pozytywne wydarzenia mające wpływ na nasze życie,
jak np. rozstanie czy małżeństwo, mamy tendencje do zmniejszania wagi
odczuwanych wówczas obaw, złości czy innych negatywnych emocji, a akcentujemy
silniej emocje pozytywne - wynika z najnowszych badań.
Cytowani przez Reutersa dr Michael Conway i dr Wendy-Jo Wood z Concordia
University w Montreal podkreślają, że zdrowi ludzie pracują nad stworzeniem
pozytywnej własnej identyfikacji nadając ogólnie optymistyczny ton wydarzeniom
z własnego życia.
Badacze zaznaczają, że zdrowie psychiczne można utrzymywać lub nawet polepszać
próbując wyciągać sens z własnych przeżyć. Ludzie starają się więc wyciągać
pozytywy nawet z trudnych życiowych doświadczeń.
Conway i Wood stwierdzili m.in., że gdy uczestnicy prowadzonego przez nich
badania odnoszą się do negatywnych wydarzeń, jak konflikt z szefem,
nauczycielem, śmierć czy fizyczna lub seksualna napaść, podają, iż obecnie w
porównaniu z czasem wydarzenia odczuwają mniej negatywnych emocji, a więcej
pozytywnych.
Ojjj to prawda.
Tak mam.