Równouprawnienie w pracy.

04.06.06, 21:41
Na pewnym forum przeczytałem oburzenie forumowiczki, że po powrocie z
macierzyńskiego pracodawca zapytał ją, czy planuje drugą ciążę. Z osób, które
w wątku się wypowiedziały nikt nie poparł pracodawcy, tylko forumowiczkę.
Fakt, że zgodnie z Kodeksem Pracy takich pytań zadawać nie wolno, to mimo
wszystko można też wziąć pod uwagę, że w pewnych zawodach niestety pracodawcy
unikają najpierw brzemiennych kobiet, a następnie wielodzietych matek.
Takie czasy.
    • skiela1 Re: Równouprawnienie w pracy. 04.06.06, 22:22
      Takie czasy.
      Ale..z punktu widzenia pracodowcy wcale sie nie dziwie..
      • antidotumm Re: Równouprawnienie w pracy. 04.06.06, 22:29
        90% znanych mi kobiet natychmiast po dowiedzeniu sie ze sa w ciazy 'zalatwia'
        sobie zwolnienie lekarskie na cala ciaze (wszystkie znane mi przypadki dotycza
        absolutnie zdrowych kobiet z zupelnie zdrowymi ciazami).
        Sama jestem baba, ale szlag mnie trafia...
        Dodam, ze jestesmy absolutnie jedynym krajem na swiecie, gdzie ciaza jest
        choroba ktora nalezy 'odlezec' w domu...
        • rene8 Re: Równouprawnienie w pracy. 04.06.06, 22:35
          No właśnie.
          Ale u mnie w pracy to karzą iść na zwolnienie!
          Kobieta w ciązy przysparza im utrudnień.
          Grafik trzeba by było rozpisywac "pod ciązarną", a to stołek, a to czego nie
          moze robić.
          A tak maja wakat i mogą zatrudnić "pełnosprawną" osobę.
          Moje koleżanki ,które zaszły w ciązę bardzo by chciały pracować , ale ich na
          siłę się wysyła na zwolnienie.
          • pep-per Re: Równouprawnienie w pracy. 06.06.06, 07:16
            Rówmouprawnienie? U mnie w pracy w moim projekcie pracuje 11 osób, w tym dwóch
            facetów (łącznie ze mną)I tak: 2 koleżanki są na urlopie macieżyńskim ( z czego
            jednej jeszcze nie widziałem na oczy, a pracuję w firmie prawie dwa lata),
            dwie - mimo tego, że pracują na pełny etat, jako matki karmiące przebywają w
            pracy maksymalnie 7 godzin, jedna (pół etatu), przebywa w pracy 3.30 h.
            Wszystkie trzy nie mogą brać dyżurów nocnych. A my, faceci musimy pracować 5
            dni w tygodniu (w systemie 24-godzinnym, 7 dni w tygodniu) - baz żadnych
            dodatkowych przywilejów smile I gdzie to równouprawnienie?? wink
        • nadinka_nadinka Re: Równouprawnienie w pracy. 06.06.06, 10:56
          antidotumm napisała:

          > 90% znanych mi kobiet natychmiast po dowiedzeniu sie ze sa w ciazy 'zalatwia'
          > sobie zwolnienie lekarskie na cala ciaze (wszystkie znane mi przypadki
          dotycza
          > absolutnie zdrowych kobiet z zupelnie zdrowymi ciazami).
          > Sama jestem baba, ale szlag mnie trafia...
          > Dodam, ze jestesmy absolutnie jedynym krajem na swiecie, gdzie ciaza jest
          > choroba ktora nalezy 'odlezec' w domu...

          a ja sie niektorym kobietom nie dziwie. u mnie w pracy dziewczyny do ostatniego
          dnia ciazy pracowala. ani jednego dnia na zwolnieniu. po powrocie z
          macierzynskiego okazalo sie, ze nie ma dla niej miejsca. dlategojak zajde w
          ciaze to tez pojde na zwolnienie od 1. dnia. wiem, ze to nie w porzadku, ale
          trudno byc w porzadku, gdy firma nie jest.
Pełna wersja