tooo-tiki
07.06.06, 00:01
Pewna królewna podczas spaceru po królewskim lesie natknęła się na żabę smutno
siedzącą na kamieniu nad stawem.
W jej sercu wezbrało współczucie dla biednego płaza.
Żaba prosiła: "Królewno pocałuj mnie i zamień w pięknego księcia. Pobierzemy
się, będę Cię kochał. Będziesz mi gotowała obiady i przygotowywała kolacje,
które jadac będziemy przy świecach, a później gdy pójdziesz pozmywać będę się
szykował na upojną noc z Tobą w pościeli, którą dla nas specjalnie upierzesz.
Urodzisz mi tuzin dzieci i będizesz się nimi sama zajmować jako najlepsza matka
w królestwie. I co powiesz królewno?"
Wieczorem królewna stała w kuchni gotując kolację.
" no, kurwa nie sądzę" odpowiedziała przkładając na patelni żabie udka na druga
stronę.