[i co my na to?] Gdy mamy są dwie

07.06.06, 23:20
27 czerwca zapadnie wyrok w sprawie adopcji Baptiste’a wychowywanego przez
dwie matki
We Francji, gdzie akceptuje się związki homoseksualne, często zdarza się, że
partnerzy tej samej płci wspólnie wychowują dzieci. I choć de facto są
rodzicami, w obliczu prawa tylko jednej osobie przysługują prawa
rodzicielskie. Dwie Francuzki postanowiły to zmienić. Nie dla własnych
ambicji, lecz dla dobra swojego synka.
wiadomosci.onet.pl/1340555,2678,kioskart.html
    • skiela1 Re: [i co my na to?] Gdy mamy są dwie 08.06.06, 05:09
      Jedna z nich urodzila to dziecko..
      wiec w czym problem?
      • towita Re: [i co my na to?] Gdy mamy są dwie 08.06.06, 08:36
        Problem w tym, że gdyby ta, która urodziła umarła to jeżeli dziecko nie ma
        drugiego rodzica mogliby je zabrać.
        Nie mam zdania na temat rodzicielstwa par homoseksualnych.
        Jednak w tym przypadku dziecko ma oboje rodziców i tak powinno być w
        dokumentach.
        Jest to oczywiste.
        • skiela1 Re: [i co my na to?] Gdy mamy są dwie 08.06.06, 15:18
          To tez bez sensu...
          Znam dwie dziewczyny mieszkajace razem,jedna ma dziecko..(ojciec dziecka?nie
          wiem...umarl?..)
          Matka dziecka upowaznila ta przyjaciolke..prawnie legalnie w testamencie,ze
          gdyby umarla,zginela w wypadku czy..postardala zmysly to ta ma pelne prawo
          rodzicielskie.
          • tomek854 Re: [i co my na to?] Gdy mamy są dwie 08.06.06, 16:47
            Ten znany wrocławski aktor, lalkarz, co zapomniałem jak się nazywa, gej, zapisał swojemu facetowi wszystko po śmierci w testamencie. A państwo podważyło testament i mienie przejęło.. .
            • skiela1 Re: [i co my na to?] Gdy mamy są dwie 08.06.06, 18:39
              Wiec co jest wart testament?..jezeli mozna go w kazdej chwili podwazyc?
              Nie jest to normalne..
            • drumla21 Re: [i co my na to?] Gdy mamy są dwie 08.06.06, 22:04
              mówisz o H.T.?
              naprawdę?
              jakim prawem?
              nic o tym nie wiedziałam!
    • wgfc Re: [i co my na to?] Gdy mamy są dwie 10.06.06, 19:02
      Hmm. Z sytuacją dwóch mam już się oswoiłem, co nie znaczy, że potrafię znaną mi
      sytuację jednoznacznie ocenić w kategoriach etycznych. Znajome dwie koleżanki z
      Holandii mają już prawie od roku syna (w formalnym związku są od ok. 1,5 roku).
      Dziecko urodziła A, zapłodniona sztucznie nasieniem brata B. Być może B też
      będzie chciała urodzić dziecko, ale chyba żaden z braci A nie pali się do bycia
      biologicznym ojcem.
      Taka skomplikowana sytuacja.
      • antidotumm Re: [i co my na to?] Gdy mamy są dwie 11.06.06, 23:52
        We mnie dwie mamy nie wzbudzaja sprzeciwu. Od stuleci bywaly sytuacje, kiedy to
        kobiety same wychowywaly dzieci (np. wdowy): zupelnie naturalna sytuacja.
        Odwrotna sytuacje jest jakby bardziej zlozona- bo o ile dzielne kobiety zawsze
        radzily sobie w roli mam bez ojcow, tak samotni ojcowie - a bylo ich o wiele
        mniej - jesli juz znalezli sie w takiej sytuacji, z reguly nie czuli sie na
        silach i szybko rozgladali sie za partnerka.
Pełna wersja