sloggi
07.06.06, 23:22
47 procent polskich kapłanów chce życia w normalnych rodzinach
Życie Warszawy dotarło do sensacyjnych wyników badań poznańskich naukowców.
Wynika z nich, że prawie połowa księży zrezygnowałaby z celibatu, gdyby
Watykan na to pozwolił.
Kilkuletnie, zakrojone na wielką skalę badania pod hasłem „Kryzys tożsamości
kapłańskiej” przeprowadził prof. Józef Baniak, ankietując 1836 księży obecnych
i 375 byłych. – To jedyne tego typu badanie w skali europejskiej – mówi ŻW
uczony z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Adama Mickiewicza (UAM) w Poznaniu.
Wyniki badań wśród byłych duchownych (którzy z różnych względów porzucili
posługę kapłańską) zostały już opublikowane w formie książkowej i opisane w
kwietniu przez „Dziennik”. Życie Warszawy dotarło do najistotniejszej części
projektu – tej dotyczącej księży wciąż pełniących posługę. Zespół profesora
Baniaka dopiero kończy prace nad tym materiałem.
Niewłaściwa forma
Naukowcy zapytali księży: Czy gdyby miał ksiądz możliwość wyboru (tak jak np.
w Kościele prawosławnym), to wybrałby życie księdza żonatego czy w celibacie?
47 procent ankietowanych odpowiedziało, że wolałoby mieć żonę i rodzinę, 28
proc. wybrałoby samotność w celibacie, pozostali odpowiedzieli „nie wiem”,
bądź nie udzielili odpowiedzi.
Duchownym zadawano następnie pytanie: Czy obecna forma celibatu (tzn. celibat
przymusowy, a nie dobrowolny, jak np. u prawosławnych) jest, zdaniem księdza,
właściwa? 42 proc. odpowiedziało, że niewłaściwa, 35 procent – właściwa,
reszta wstrzymała się od odpowiedzi lub nie miała zdania.
Można przyjąć, że grupa wybierających dla siebie życie rodzinne (47 proc.) i
odrzucających celibat w obecnej formie (42 proc.) właściwie się pokrywa. Skąd
bierze się pięcioprocentowa różnica? – Pierwsze pytanie jest teoretyczne, a
drugie dotyczy intencji jednostki. Gdy pytamy faceta, który jest samotny, to
takie pytanie pobudza go emocjonalnie – tłumaczy prof. Józef Baniak.
Wzburzenie i pochwały
Sensacyjne wyniki ankiet wśród księży wywołują wzburzenie wśród hierarchów. –
Nie będę z tymi ankietami dyskutował. Nie wiem, kto to robił, nie wiem też,
kto odpowiadał – powiedział nam wczoraj bp Tadeusz Pieronek. Gorąco
zaprotestował przeciwko używaniu sformułowania „celibat przymusowy”. – A kto
księży do tego zmusza? Nikt ich przecież nie zamyka w więzieniu za tę decyzję
– usłyszeliśmy.
Żywo reaguje również środowisko naukowców. – Takich rezultatów nikt się chyba
nie spodziewał. Te badania pokazują, że Kościół polski jest o wiele bardziej
zróżnicowany, niż dotychczas mogliśmy przypuszczać – mówi ŻW religioznawca
prof. Zbigniew Mikołejko. – Wychodzi na jaw to, że Kościół, któremu kard.
Wyszyński nadał ze zrozumiałych względów monolityczny charakter, już wcale
takim monolitem nie jest. Nagle okazuje się, że istnieje duża grupa księży
domagających się zmian, większego radykalizmu wewnątrz Kościoła – komentuje
religioznawca.
Dlaczego jednak celibat tak bardzo przeszkadza duchownym, skoro sami go
zaakceptowali, przyjmując święcenia? – Ci ludzie zostają księżmi z prawdziwego
powołania – odpowiada prof. Józef Baniak. – Ale potem zaczyna im doskwierać
samotność, brak normalnej rodziny, kobiety, miłości, seksu. Księża sami
stwierdzali zresztą w rozmowach ze mną, że celibat jest rodzajem wykluczenia
społecznego, marginalizacji – mówi profesor. – Władze kościelne zdają sobie z
tego sprawę, ale bagatelizują tę kwestię – dodaje.
Nikłe nadzieje
Prof. Józef Baniak zadał też ankietowanym księżom pytanie, czy spodziewają
się, że Watykan zmieni kiedyś obecny system celibatu na dobrowolny. 51 procent
odpowiedziało, że nie zmieni, 31 procent – że stanie się to w odległej
przyszłości.
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=88380