Porady dla niedoświadczonych ojców

23.06.06, 16:06
1/3 ogólnej opieki nad dziećmi przypada na ojców. - Często sobie z tym nie
radzą, a nasza broszura dostarcza im wielu ważnych informacji - mówi jeden z
założycieli brytyjskiej organizacji świadomego ojcostwa Father's Direct.
facet.interia.pl/news?inf=761307
Ponad połowa moich kumpli spłodzić dziecko umiała, ale żeby coś po narodzinach
- strach z ogromnymi oczami.
    • skiela1 Re: Porady dla niedoświadczonych ojców 23.06.06, 16:22
      sloggi napisał:

      > Ponad połowa moich kumpli spłodzić dziecko umiała, ale żeby coś po narodzinach
      > - strach z ogromnymi oczami.

      Nie dlatego,ze nie potrafia tylko dlatego,ze nie chca.
      Tak wygodniej.
      • dimanche Re: Porady dla niedoświadczonych ojców 23.06.06, 18:04
        Ja im się wcale nie dziwię, ja też bym sobie nie poradziła...
        • skiela1 Re: Porady dla niedoświadczonych ojców 23.06.06, 18:28
          dimanche napisała:

          > Ja im się wcale nie dziwię, ja też bym sobie nie poradziła...

          Jeszcze wmow sobie...
          na pewno sie udawink
          • dimanche Re: Porady dla niedoświadczonych ojców 23.06.06, 18:50
            Uważam, że sobie nie poradzę, bo jestem wiecznie niewyrobiona ze wszystkim, i
            tyle...nie myslę o tym teraz w ogóle...
            • ania.silenter Ej, Dimanche:))) 23.06.06, 22:24
              dimanche napisała:

              > Uważam, że sobie nie poradzę, bo jestem wiecznie niewyrobiona ze wszystkim, i
              > tyle...

              Na pewno byś sobie poradziła. Skąd wiem?? Ano, stąd, że z ręką na sercu - nie
              ma osoby bardziej - jak to określiłaś - "niewyrobionej ze wszystkim" niż ja. I
              jakoś sobie poradziłam z mężem (który sprawiedliwie mówiąc BARDZO mi pomaga,
              robi przy dzieciach tyle co ja - oboje pracujemy zawodowo i ma z nimi świetny
              kontaktwink) i dwójką dzieci (starsza córka obecnie 2 lata i 5 miesięcy, młodsza -
              14 miesięcy).
              pozdrawiam
              P.S. Mój mąż swoich córek się nie boi, a i ich wrzaski lepiej znosi niż ja. Bo
              ja to spokój lubię i ciszęwink)).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja