sloggi
24.06.06, 13:49
Kochasz żonę. Nie chcesz wywracać swojego życia do góry nogami, nie chcesz
rozwodu, rozgłosu i cierpienia dzieci. Ale nie potrafisz odmówić sobie
potajemnych spotkań, dodatkowych weekendowych delegacji, smaczku podwójnego
życia i tego jedynego w swoim rodzaju seksu... z kochanką.
facet.interia.pl/news?inf=763375
Kiedyś jeden z amerykańskich aktorów porównał sex z żoną i sex z kochanką do
polowania na sarnę i do świniobicia - to chyba o to chodzi?