Dla kobiet najpiękniejszy seks to dzika namiętność

28.06.06, 19:47
Dla kobiet najpiękniejszy seks to dzika namiętność połączona z wielkim
uczuciem. Jeśli te warunki są spełnione, nie szukają innych wrażeń. Fantazje
erotyczne to raczej domena mężczyzn, którzy często dziwią się, że nie mogą
namówić partnerki na urozmaicenie życia erotycznego.

I faktycznie - nie jest to zadanie proste. Wystarczy spojrzeć na wyniki ankiet
w serwisie Kobieta. Na pytanie, czy oglądają filmy erotyczne najwięcej padło
odpowiedzi "bardzo rzadko" (37 proc.), od czasu do czasu ogląda je 25 proc.
ankietowanych. Po 14 proc. odpowiedziało, że ogląda je często oraz że nie
ogląda ich wcale.
facet.interia.pl/news?inf=764477
    • maximilianna Re: Dla kobiet najpiękniejszy seks to dzika namię 28.06.06, 19:51
      To jestem wyjątkiem, który nie może znaleźć mężczyzny...

      to nie była reklama...
      • sloggi Re: Dla kobiet najpiękniejszy seks to dzika namię 08.07.06, 17:45
        W taki upał namiętność jest chyba katorgą?
        • dimanche Re: Dla kobiet najpiękniejszy seks to dzika namię 08.07.06, 17:49
          To sam się może wypowiedz...
          • sloggi Re: Dla kobiet najpiękniejszy seks to dzika namię 08.07.06, 17:59
            dimanche napisała:

            > To sam się może wypowiedz...

            Ja już nie pamiętam co to jest namiętność.
    • drzazga1 Re: Dla kobiet najpiękniejszy seks to dzika namię 08.07.06, 18:53
      Taaa... tego, ze panowie (nie wszyscy na szczescie) tak bardzo lubia
      pornosy "zamiast", bo im samym nie chce sie z lenistwa tylkiem ruszyc juz nie
      napisali. Jesli gawedziarstwo rowna sie zycie erotyczne, to faktycznie
      mezczyzni sa nie do pobiciabig_grin

      Mnie nie podnieca cos, w czym sama nie uczestnicze, do tego wszystkie filmy,
      jakie widzialam do tej pory jechaly na kilometr sztucznoscia i udawaniem.
      Zdecydowanie preferuje inne urozmaicenia niz ogladanie kiepskiego
      przedstawienia w czasie, ktory mozna wykorzystac zdecydowanie bardziej
      produktywniesmile
Pełna wersja