O co chodzi w pozytywnym mysleniu.....

11.07.06, 18:28
Badania opinii publicznej wykazują, że 80 % Polaków jest szczęśliwych! Nigdzie
na świecie nie zanotowano tak wysokiego współczynnika szczęśliwości!
Jednocześnie te same badania ujawniają, że połowa rodaków jest niezadowolona z
życia, stanu państwa, rządu, pracy, płacy i statusu społecznego. Prawie połowa
żyje poniżej granicy minimum socjalnego i marzy o tym, żeby chociaż raz w
tygodniu dobrze się najeść! Taki stan rzeczy można wytłumaczyć tylko w jeden
sposób: Polak jest szczęśliwy, jak sobie pomarudzi! I marudząc tak uważa, że
myśli bardzo, a bardzo pozytywnie!""

Jak myslicie...?

pozytywnie
negatywnie
racjonalnie/realistycznie....

Wychodzimy z zalozenia,ze pozytywne myslenie jest czyms dobrym....
ale czy zawsze?
    • apple_seed Re: O co chodzi w pozytywnym mysleniu..... 11.07.06, 20:04
      jak dla mnie tu jest beznadziejnie, ale walcze, kazdego dnia walcze, zeby jakos
      tam bylo...
      ogolnie mysle jednak negatywnie: tu jest do d*py.
    • impostor Re: O co chodzi w pozytywnym mysleniu..... 11.07.06, 20:42
      pozytywne myslenie jest wtedy, gdy na cmentarzu widzi sie same plusy.
      • dimanche Re: O co chodzi w pozytywnym mysleniu..... 11.07.06, 22:35
        Jak tak sobie myślę to często myślę pozytywnie, a jednak! I nie zamierzam stąd
        wyjeżdżać...nawet jak nie miałam pracy, to mi do głowy nie przyszłó, żeby się
        stąd zabierać...
        • dimanche Re: O co chodzi w pozytywnym mysleniu..... 11.07.06, 23:22
          a może człowiek szczęśliwy to taki, co ma marzenia? mnie te marzenia trzymają...
      • skiela1 Re: O co chodzi w pozytywnym mysleniu..... 11.07.06, 23:24
        impostor napisał:

        > pozytywne myslenie jest wtedy, gdy na cmentarzu widzi sie same plusy.

        ...i pomniki.
        wink
    • very_famous Re: O co chodzi w pozytywnym mysleniu..... 11.07.06, 23:24
      Hmmm jak jeszcze powiedzą że jesteśmy drugą Japonią to już będę wiedziała skąd
      się biorą te opinie publiczne.
      • skiela1 Re: O co chodzi w pozytywnym mysleniu..... 11.07.06, 23:46
        W propagandzie sukcesu zawsze bylismy dobrzy...wiec kto wie...
        • dimanche Re: O co chodzi w pozytywnym mysleniu..... 11.07.06, 23:49
          to taki entuzjastyczny naród z nas...
          • skiela1 Re: O co chodzi w pozytywnym mysleniu..... 11.07.06, 23:54
            dimanche napisała:

            > to taki entuzjastyczny naród z nas...

            no i chyba pozytywnie myslacy....
            • dimanche Re: O co chodzi w pozytywnym mysleniu..... 11.07.06, 23:56
              tu chodzi o te marzenia, narzekamy, ale chyba potrafimy jeszcze marzyć...
              • skiela1 Re: O co chodzi w pozytywnym mysleniu..... 12.07.06, 01:18
                dimanche napisała:

                > tu chodzi o te marzenia, narzekamy, ale chyba potrafimy jeszcze marzyć...

                pod warunkiem,ze znamy swoje mozliwosci i marzenia sa realne..

                chociaz cuda sie zdarzaja...brat mojego meza marzyl o samochodzie,byly to trudne
                czasy PRL'u....jako jedyny z braci nie mial auta,z jednej panstwowej pensji bylo
                to wprost nieosiagalne...
                Wygral w toto-lotka .(czy jakas inna loterie...juz nie pamietam).
                Samochod ten kosztowal go 10zl.smile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja