skiela1
12.07.06, 03:56
dokwadratu.blogspot.com/2006/07/kataryna-na-licie-pac-agory_12.html
Upał straszny. W polityce jeszcze cieplej. Przydałby się zimny prysznic.. Dla
ochłody proponuję sprawę z naszego blogowego podwórka. Nieco zaskakującą, ale
oczywiście nie o takiej temperaturze, jak powietrze czy ostatnie wydarzenia
polityczne. Otóż, drogą białego wywiadu dowiedziałem się, że Kataryna -
jeszcze nie tak dawno jedna z najaktywniejszych (choć ostatnio milczy)
politycznych blogowiczek - była sponsorowana przez.. Agorę.
Informacja jest o tyle interesująca, żeby nie powiedzieć bulwersująca, że na
blogu Kataryny nie ma słowa o wsparciu finansowym Agory, żadnego banera
reklamowego itd. Nie dowiemy się tego też na Blox.pl - serwisie blogowym
Agory. Informacja jest jednak ponad wszelką wątpliwość pewna. Jej źródłem jest
Krzysztof Urbanowicz - znany w środowisku konsultant medialny, prowaczący
także swój blog Media Cafe Polska. Informacja ukazała się natomiast w
najnowszym numerze (8/2006) miesięcznika komputerowego Enter, któremu
Urbanowicz udzielił wywiadu. Czytamy w nim m.in.: "Pieniądze od portalu
Gazeta.pl otrzymywała m.in. znana blogerka Kataryna". Widać przy okazji, że
nawet czytając o komputerach polityka i tak nas dopadnie..
Urbanowicz o Katarynie
Informacja jest oczywiście także zaskakująca, bo Kataryna raczej do salonowych
publicystów nie należy. Od starych forumowych wyjadaczy dowiedziałem się
jednak, że w pierwszym okresie aktywności Kataryny, jeszcze na forum Kraj,
późniejsza sławna blogowiczka wypowiadała się raczej po agorowej linii. Blog
Kataryny ciążył już raczej na prawo, choć przyznam, że czytając dopiero od
niedawna notki Kataryny, mógłbym uznać jej blog za co najwyżej centrowy. Także
dzięki chłodno-analitycznemu stylowi.
Z krótkiego wywiadu w Enterze nie dowiadujemy się niestety szczegółów
sponsoringu. Nie wiadomo więc, czy Agora wspierała finansowo Katarynę, bez
względu na treść notek na blogu. Czy chodziło tylko o promocję platformy
blogowej Agory, czy też o coś więcej? Idąc dalej tym tropem można się także
zastawnowić, czy aktywność Kataryny na forum Kraj Gazety.pl także podlegała
umowie sponsorskiej. Może jednak wypowie się sama Kataryna, co by ukrócić moje
dalsze spekulacje..
Na koniec jeszcze jedna refleksja. Przypomniałem sobie swój komentarz (z 19
maja) do przedostatniej notki Kataryny, przed jej zamilknięciem. Zdziwiło
mnie, że autorka i inni komentatorzy rozwodzą się nad błahym zdarzeniem na
portalu Gazeta.pl, spowodowanym prawdopodobnie usterką techniczną. Pisałem tam
wtedy m.in. "..nie czas odstawić się już od cycka matki roju? Nie warto
zajmować się każdym, najdrobniejszym przekłamaniem, manipulacją, pomyłką, albo
nawet technicznymi wpadkami Wyborczej. Niniejszy post i wiele komentarzy,
śledzących kolejne wersje informacji o sondażu zakrawa wręcz na kuriozum.
Gazeta, będąc ciągle na ustach nawet jej przeciwnych ideologicznie
komentatorów, rośnie przecież w siłę! Ten wpływ jest już teraz wyolbrzymiony
właśnie owczym pędem odnoszenia się do wszystkiego, co napisze (albo i nie
napisze!) Gazeta. [..] korzystanie z platformy blogowej Agory powoduje, że
nawet najbardziej radykalny wobec niej bloxer wzmacnia pozcyję Agory w
Internecie."
Wygląda na to, że moje słowa były naiwno-prorocze. Nie przewidziałem bowiem
tylko, że wzmacnianie Agory może nie być bezinteresowne. No ale coż, jest tyle
rzeczy na świecie, które nie śniły się nawet filozofom, a co dopiero mi..