skiela1
15.08.06, 15:46
Ktoś cię skrzywdził. Co teraz? Jak wyrównać rachunki i rozpocząć nowe dobre życie?
Poskromić w sobie chęć zemsty czy żądać zadośćuczynienia?
- Przez parę tygodni wszyscy bawili się moim kosztem. Kamil radził się każdego
w firmie, jak się pozbyć molestującej go histeryczki, czyli mnie. Współczuli
mu i klepali po plecach - opowiada Ewa (dziś dyrektor finansowy w niemieckim
wydawnictwie). Najpierw chciała się zwolnić. Jednak zacisnęła zęby i pięści.
Została i się zemściła.
Jeśli ktoś wyrządza nam krzywdę, jedni z nas pogrążają się w przygnębieniu i
poczuciu winy ("Po co ja się z nim umawiałam, jacy ludzie są podli, a ja
głupia"). Inni unoszą się gniewem, chcą "oddać". - To zależy od osobowości -
mówi Magda Małkiewicz-Borkowska, psycholog i szefowa poradni Mabor. - Ale
także od naszej interpretacji krzywdy. Czy zadano nam cios z premedytacją, czy
przypadkowo? Jeśli to pierwsze, ból zmienia się we wściekłość.
kobieta.interia.pl/news?inf=779780
Jeśli ktoś mnie zrani:
odpłacam pięknym za nadobne
mszczę się z premedytacją
niszczę mu życie
trzymam się od niego z daleka
robię wszystko, żeby jak najszybciej dojść do siebie
nie pokazuję mu tego
wybaczam mu i zapominam
trudno mi zaufać kolejnej osobie