Bocki odlatują, chlip, chlip...:(

22.08.06, 10:58
Od ładnych paru dni kręcąć rowerem po Białołęce zauwazył puste gniazda
bocianie... Odlatują kochane żabojadysad

Dzisiaj przeczytałem w "superaku":
"Czas się żegnać
Bociany wyruszają do Afryki. Spokojnie. Już za 7 miesięcy, znów wrócą do
Polski. Będziemy czekać z utęsknieniem.
No to mamy już koniec lata! Boćki rozpostarły skrzydła i rozpoczęły długą
wędrówkę do ciepłych krajów. Na gniazdach zostały tylko pojedyncze ptaki.

- Na łąkach nad Bugiem zebrały się wczoraj ogromne stada. Największe liczyło
600 ptaków. Obserwuję je od ponad dwudziestu lat i nigdy wcześniej nie
widziałam takich licznych sejmików - mówi dr Małgorzata Piotrowska, ornitolog
z Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie.

Nigdzie się nie spieszą
Jesienna wędrówka bocianów różni się od tej wiosennej. Ptaki nigdzie się nie
spieszą, często robią sobie przystanki. Odpoczywają, żerują. Przed nimi długa
droga, dziennie pokonują do 200 kilometrów. Do Afryki docierają w grudniu. W
sumie przelecą ok. 10 tysięcy km. Te, które zaspały i nie wzbiły się w porę w
niebo, prują potem jak szalone. Rekordziści pokonują 500 km w ciągu dnia!

Lecą nad lądem
- Skąd wiedzą, jak dolecieć do Afryki? Kieruje nimi instynkt. Wykorzystują
siłę ciepłego prądu powietrza. Wybierają drogę nad lądami, żeby nie lecieć
nad Morzem Śródziemnym. Tam nie miałyby gdzie odpocząć - wyjaśnia dr Andrzej
Kruszewicz (45 l.), ornitolog z warszawskiego zoo.

Co im grozi w drodze?
Boćki lecą nisko. Można je zobaczyć gołym okiem. Wędrują kilkaset metrów nad
ziemią.

- Dzięki temu nie zagrażają samolotom, które latają znacznie wyżej - dodaje
dr Kruszewicz. Na ptaki czyha niestety wiele innych niebezpieczeństw.

- Po drodze wpadają na linie elektryczne i giną. Dziennie do naszego ptasiego
szpitala trafia kilka połamanych boćków - dodaje Andrzej Kruszewicz.

W podróży ptaki muszą radzić sobie z wielkim pragnieniem, które dopada je nad
Saharą. Na miejscu polują na nie tubylcy. - Tyle kilometrów przelecą, a tam
je zestrzelą! To dopiero dramat - tłumaczy ornitolog. "


Pozdzro
Krzysztof
    • f.l.y Re: Bocki odlatują, chlip, chlip...:( 22.08.06, 11:06
      już odlatują?

      no...szkoda....lubię boćki, u nas chodzą na niezabudowanych jeszcze, łąkach...
      • kriss67 Re: Bocki odlatują, chlip, chlip...:( 22.08.06, 11:14
        Hejka Flysmilesmile
        Patrz, po Białołęce jeżdze prawie co drugi dzień. Ze dwa tygodnie temu to
        kilkanaście naliczyłem podczas jednej wycieczki. A teraz nic, puchy kompletne.
        Swoją drogą to ciekawe, skąd taki bociek wie, że juz trzeba odfruwać. Kalendarz
        jakiś prowadzą białe piekności?smile
        Bociek na łące to polski widok. Jakos nie mogę sobie wyobrazic, gdzie one w tej
        Afryce paradują??? Tam są żaby?

        Pozdro
        Krzysztof
        • to.ja.kas Re: Bocki odlatują, chlip, chlip...:( 22.08.06, 17:12
          Krzysiu sa zaby smile
          Ale bociek w żabach nie gustuje az tak bardzo jak sie sadzi. Woli małe
          gryzonie smileA tego tez wszedzie duzo .

          Pozdrawiam
          • kriss67 Re: Bocki odlatują, chlip, chlip...:( 22.08.06, 17:46
            Hejka Kasiusmilesmilesmile
            Żaby afrykańskie...hm. to musza byc jakies mutanty, wielkości nosorożcasmile
            Piszesz, że woli gryzonie. A koty porywa taki bociek?
            Ciekawe co oni - tzn. te boćki - porabiają w tej Afryce. Bo czytałem kiedyś, że
            tylko w Polsce sie rozmnażają. To oni tam spią te pół roku?
            Czytałem tez gdzieś, że na Czarnym Lądzie występują boćki czarne, nie latające
            na nasze lato do Europy.
            I tak sobie pomyslałem, lud czarny, to i boćki u nich czarnesmile

            Pozdro serdeczne Kasiusmile
            Krzysztof
            • aga_piet Re: Bocki odlatują, chlip, chlip...:( 22.08.06, 18:34
              U nas też są czarne, dość rzadko występują ale są.
              Robale też lubią jeść, a w Afryce tłustych szarańczy chyba nie brakuje smile
              • to.ja.kas Re: Bocki odlatują, chlip, chlip...:( 22.08.06, 18:50
                By pozarły kota to jeszcze nie słyszałam smile)))

                Kriss udusze Cie słowo honoru. Pałętasz sie, ja wydzwaniam i chce na te wisnie
                i jabłka a Ciebie nie ma !!!!!!!
                Rany wracaj juz i zabierz mnie do tego Tajemniczego Ogrodu ktory mi dzis
                obiecałes smile))))
                Aby było w temacie i innych tak prywata w oczy nie kłuła to pozostaje z
                nadzieja, ze w tym ogrodzie jeszcze jakies bociany obejrzymy smile)))
    • skiela1 Re: Bocki odlatują, chlip, chlip...:( 22.08.06, 19:09
      kriss67 napisał:

      > Od ładnych paru dni kręcąć rowerem po Białołęce zauwazył puste gniazda
      > bocianie... Odlatują kochane żabojadysad


      Niestety czas na nie..smile

      Jest takie przyslowie..
      "Na Bartlomieja apostola,bocian do drogi dzieci wola" (24 sierpnia)
      • beer_forever Re: Bocki odlatują, chlip, chlip...:( 22.08.06, 19:26
        Kurde balans. Strzelaja do naszych bockow na Saharzesad
        A gdzie dokladnie one laduja w Afryce?
        • skiela1 Re: Bocki odlatują, chlip, chlip...:( 22.08.06, 19:29
          beer_forever napisał:


          > A gdzie dokladnie one laduja w Afryce?

          Chyba poludniowa Afryka...
          • beer_forever Re: Bocki odlatują, chlip, chlip...:( 22.08.06, 19:50
            Straszny kawal drogi. Maja kondycje ale co sie dziwic. Wypasione na polskich
            lakachwink. Ja myslalem ze one celuja bardziej w kierunku Keni czy Tanzani.
    • frida2 Re: Bocki odlatują, chlip, chlip...:( 22.08.06, 22:36
      www.bociany.kalinski.pl/index.php?sid=9b87ad4764907f9646c08686bf9343ba
      • tooo-tiki Re: Bocki odlatują, chlip, chlip...:( 22.08.06, 23:10
        "Dzięki temu nie zagrażają samolotom, które latają znacznie wyżej"

        Boćki samolotom - czy samoloty boćkom?
        Czy jak taki bociek się wkręci w turbinę albo rozbije o przednią szybę, to
        samolotowi coś zagraża?

        Odwrotnie chiba...
        • beer_forever Re: Bocki odlatują, chlip, chlip...:( 23.08.06, 06:17
          tooo-tiki 22.08.06, 23:10 + odpowiedz


          "Dzięki temu nie zagrażają samolotom, które latają znacznie wyżej"

          Boćki samolotom - czy samoloty boćkom?
          Czy jak taki bociek się wkręci w turbinę albo rozbije o przednią szybę, to
          samolotowi coś zagraża?

          Odwrotnie chiba...

          A chiba nie. Dobrze jest napisane. Chodzi o bezpieczenstwo samolotow. Choc na
          tych wysokosciach na ktorych fruwaja aeroplany to ptactwa juz nie ma. Ptaszkom
          byloby za zimnosmile
Pełna wersja