f.l.y
22.08.06, 14:25
ciekawi mnie, czy możliwy jest taki układ z rozsądku?
ja Ci prowadzę dom, gotuję, sprzątam, dbam o Twoje koszule i wrzucam do
pralki Twoje skarpety....
Ty dbasz o dom finansowo (ja też), wozisz ciężkie zakupy, naprawiasz cieknący
kran..jesteś facetem po prostu...
posiłki jemy razem, pijemy dobre wino...
nie kłócimy się...dbamy o dobre nastroje....
dzielimy zainteresowania, chodzimy razem do kina...
ja nie mam nic przeciw Twojemu wyjściu na piwo z kumplami, Ty nie czepiasz
się, że póżno wracam z kawki z psiapsiółami...
nie czepiasz się o nową bluzkę w szafie, a ja o Twój nowy aparat foto...
nie wymyśliłam jeszcze nic na temat sypialni...

możemy spać w jednym szerokim łóżku (jeśli nie chrapiesz) a seks? hmmm...
może?

)
ot, tak mi się zamarzyło...idealny związek?
jak myślicie - byliby chętni do takich układów?
zarówno kobiety jak i mężczyżni?
czy jednak liczy się uczucie przede wszystkim? kiedyś modne były małżeństwa z
rozsądku? może warto do nich wrócić?
tak się czasem zastanawiam, że chyba mogłabym na coś takiego się zgodzić..

)
a Wy?