sloggi
26.08.06, 00:16
Wszyscy w Polsce szukają Huberta H., który obraził prezydenta
Nie rozpoczął się proces Huberta H. oskarżonego o znieważenie prezydenta Lecha
Kaczyńskiego. Nikt nie wie, gdzie podział się bezdomny mężczyzna.
Dopóki policja nie namierzy 31-letniego Huberta H., o rozpoczęciu procesu nie
ma co marzyć. Wczoraj z powodu nieobecności oskarżonego w sądzie sprawa
została odroczona do września.
Gorączkowe poszukiwania
Tymczasem bezdomnego szuka już policja w całej Polsce. Sprawdzane są dworce,
noclegownie, a nawet areszty śledcze i zakłady karne. – Oskarżony ostatni raz
legitymowany był w Katowicach – poinformowała wczoraj sędzia Anna Ptaszek,
przewodnicząca składu, który osądzi Huberta H.
Bezdomny jest oskarżony o to, że w grudniu ub.r. znieważył prezydenta Lecha
Kaczyńskiego. Do zdarzenia doszło na Dworcu Centralnym, kilka dni po
zaprzysiężeniu Kaczyńskiego. Gdy kompletnie pijanego Huberta H. wylegitymowali
policjanci, rzucił im wiązankę niecenzuralnych słów pod adresem prezydenta.
Sprawa trafiła do prokuratury, a ta oskarżyła H. o znieważenie głowy państwa.
Obrońcy H.
Tymczasem w obronie bezdomnego staje coraz więcej osób. Sala sądowa, w której
miał wczoraj rozpocząć się proces, pękała w szwach. Grupa młodych ludzi
trzymała w rękach transparenty z hasłami: „Kaczki na taczki”, „Kartofel na
prezydenta”, „Są ważniejsze sprawy”. Wołano: „Hańba! Umorzyć sprawę!”.
– Każdy z nas przynajmniej raz w tygodniu puszcza wiązankę pod adresem
jakiegoś polityka, prezydenta czy partii – mówi Tomasz Kalita z Federacji
Młodych Socjaldemokratów. – Ludzie mają przecież prawo wyrażać swoje
niezadowolenie. To nie powód, by zaraz z człowieka robić kryminalistę.
Za oskarżonym stanęła też Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Jeśli tylko
bezdomny wyrazi na to zgodę, fundacja zapewni mu dobrego adwokata. Do tego
zamierza czuwać nad rzetelnością procesu.
– Ta sprawa powinna się skończyć upomnieniem tego człowieka, a nie
zaangażowaniem całego aparatu sprawiedliwości – uważa Adam Bodnar z HFPC,
który określił sprawę jako „żenującą”. – Ona przynosi prokuraturze tylko
wstyd. Przecież słowa oskarżonego były swoistą skargą obywatelską, wyrażoną
językiem, jakim ten człowiek posługuje się na co dzień.
Zasłużył na proces
Kancelaria Prezydenta RP odżegnuje się od sprawy bezdomnego. Jej szef
Aleksander Szczygło stwierdził nawet, że policja i prokuratura powinna
stosować środki adekwatne do danej sytuacji.
Prokuratura jednak nie zamierza wycofywać z sądu aktu oskarżenia, co mogłaby
jeszcze zrobić. Funkcjonariusze, którzy byli świadkami zachowania Huberta H.,
też uważają, że proces mu się należy. – Zrobiliśmy, co do nas należało – mówił
jeden z nich –Marcin Krzyżak. – Ten człowiek był agresywny i obraził głowę
państwa. Dziś postąpiłbym tak samo. Hubertowi H. grozi kara do trzech lat
więzienia.
/zw.com.pl/