sloggi
18.09.06, 23:51
Piszą je politycy, fani muzyki, tropiciele zjawisk paranormalnych, nastolatki
i starcy. To już nie jest marginalne zjawisko interesujące tylko użytkowników
sieci, ale socjologiczny fenomen.
Od kilku tygodni cały Kraków zaczytuje się internetowym pamiętnikiem byłego
funkcjonariusza Służby Bezpieczeństwa. - Negatywnie zweryfikowany eSBek, nadal
optymista, życzliwy ludziom - przedstawia się jego autor i obficie cytuje dane
ze swojego życiorysu, także z okresu pracy zawodowej. Komentuje działania
"Firmy" (tak pisze o SB), chętnie recenzuje aktualne wydarzenia polityczne.
Zainteresowanie blogiem stale rośnie. Licznik odwiedzin dobił już do 103 tys.
Blog "eSBeka" ma być platformą integrującą byłych pracowników "Firmy" oraz ich
rodzin.
fakty.interia.pl/prasa/news/kto_nie_bloguje_ten_nie_zyje,791517,16